Wednesday . 12.12.2018 . 11:29
   
 
 
 
  Polskie Araby

Main page

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
--
--
--
--
Contact
Publisher:
Monika Luft
redakcja@polskiearaby.com
The opinions expressed in the articles published on the polskiearaby.com website are the sole responsibility of the author.
Technical section:
webmaster@polskiearaby.com
Advertising:
reklama@polskiearaby.com
our prices
--
 
 
Selfie z Equatorem
Monika Luft | 04.12.2018 |

„Przystojniak z Narodowej Wystawy Rolniczej w Poznaniu. Warto zobaczyć!” – taki oto tekst ze zdjęciem gniadego konia w boksie ukazał się na twitterowym profilu Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Po bliższej analizie zdjęcia doszłam do wniosku, że przedstawia ono Equatora, choć mało do siebie podobnego i nie wyglądającego na czempiona świata w jakiejkolwiek dziedzinie. No, ale wiadomo, że przypadkowe, zrobione komórką zdjęcie nie mogło wydobyć urody ani charyzmy konia. Przeczucie co do jego tożsamości potwierdziło się jednak, bo na innym zdjęciu z tej serii widać nie tylko Prezydenta RP, ale także (choć mocno „uciętych”) ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego i zastępcę dyrektora generalnego KOWR Grzegorza Piętę. Zresztą, po dwóch dniach na stronie KOWR ukazało się potwierdzenie, że Equator rzeczywiście był pokazany w Poznaniu – musiał więc tam pojechać prosto, lub niemal prosto z Paryża (nie będę dociekać, czy został na okoliczność tej wycieczki ubezpieczony, czy też nie…).

Jak należało się spodziewać, zdjęcie Prezydenta RP z Equatorem nie tylko nie wywołało pozytywnych reakcji, a wręcz stało się „memotwórcze” – pojawiły się kompilacje i fotomontaże przedstawiające głowę państwa w mało korzystnych kontekstach. I tak, zamiast pozytywnego PR, dostaliśmy czarny PR. Czyli – miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.

Czy naprawdę, jeśli już doszło do „spotkania na szczycie” – Prezydent RP z Czempionem Świata z Paryża – tak trudno było sprawić, by obie strony na tym zyskały? Wystarczyło wyprowadzić konia z boksu, ustawić trofea i postarać się o porządne zdjęcie, np. razem z ozdobnym siodłem, ufundowanym przez króla Maroka, które także przyjechało z Paryża. Zarówno Prezydent RP, jak i Equator – co dla wielbicieli rasy arabskiej jest istotne – wyglądaliby godniej. Wystarczyło także nadmienić w poście, co to za koń – nie jakiś anonimowy „przystojniak”, ale świeżo mianowany Czempion Świata Koni Arabskich. To naprawdę nie wymagało jakiegoś wielkiego wysiłku, lecz tylko chwilowego skupienia i „pokierowania ruchem”. Przy okazji szeroka opinia publiczna, za pośrednictwem Twittera, dowiedziałaby się o paryskim sukcesie polskiej hodowli, na czym chyba powinno zależeć „młotkowanym” w mediach bez ustanku kowrowskim urzędnikom.

Oczywiście kiks z Equatorem nie jest winą Prezydenta RP, lecz ludzi z jego otoczenia oraz autorów pomysłu zawiezienia ogiera na wystawę. Ktoś po prostu powinien nad tym panować. W przypadku głowy państwa, nawet selfie z koniem, zwłaszcza jeśli ma być opublikowane, jest rzeczą sporej (choć na pewno nie najwyższej) wagi. Przeważyła bylejakość i brak wyobraźni. Pogratulować efektu: „antyprezydenckie” memy hulają po necie, a o sukcesie Equatora nikt, poza wąską grupą osób zainteresowanych, się nie zająknął.

Comments are closed

 
  The publishing of articles and photos from the polskiearaby.com website on other websites must be preceded each time by written consent
from the publisher of the polskiearaby.com website.
 
 
   
  --