Wtorek . 18.12.2018 . 14:09
   
 
 
 
  Polskie Araby

Strona główna

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
--
--
--
--
Kontakt
Wydawca:
Monika Luft
redakcja@polskiearaby.com
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
webmaster@polskiearaby.com
Reklama:
reklama@polskiearaby.com
nasz cennik
--
 
 
KTO ZABIŁ DAMĘ PIK?
Hanna Sztuka | 08.10.2018 |

Wiele wskazuje na to, że w Michałowie dokonano zbrodni. Oczywiście sprawa nie trafi do gazet ani nie będzie przedmiotem interpelacji poselskiej, bo zbrodni dokonały osoby chronione siłą KOWR. Nowa sytuacja w Michałowie charakteryzuje się również tym, że nikt nie będzie się czuł odpowiedzialny, ponieważ nie wiadomo, kto decyduje. A wyrok został wykonany. Zarzuty, jakie postawiono Damie Pik, to uporczywe trwanie przy życiu, pomimo krzywd, jakich doznała od swoich opiekunów: nieudanej operacji ścięgna (w dzieciństwie) i zmian degeneracyjnych po ochwacie przebytym w roku 2015. Nie było szans na ułaskawienie, pomimo wykazania się przez Damę Pik cennym potomstwem, jak choćby ogier DASTAN i najcenniejszy, bardzo obiecujący, młody reprezentant rodu Krzyżyka, roczny DEL RIO. Pluton egzekucyjny złożony z pań o szerokim doświadczeniu w hodowli koni czystej krwi arabskiej (nabytym w Książu???) wykonał wyrok, jednocześnie zarzucając poprzednikom… tolerowanie długotrwałego cierpienia, bez perspektywy wyleczenia, spowodowanego przewlekłym ochwatem z rotacją kości kopytowej oraz zaawansowanymi zmianami degeneracyjnymi ścięgien kończyny prawej przedniej. „Ze względu na cierpienie klacz powinna być poddana eutanazji, a ona jest kosztownie leczona środkami przeciwzapalnymi, które nie zmniejszają jej bólu i nie spowodują powrotu do zdrowia…” (podpisane p/o prezesa Monika Słowik, dnia 11 września 2018).

To pewnego rodzaju nowość, gdyż w arabskich stadninach państwowych konie stare i chore do tej pory były traktowane z należnym im szacunkiem i otoczone staranną opieką. Te najcenniejsze mają zapewnione dożywocie; dla innych szukano odpowiedniego miejsca na starość. DAMA PIK widocznie w oczach decydentek nie zasłużyła się w stadninie niczym szczególnym. A może po prostu o tym nie wiedziały?

Z mojego punktu widzenia: wyrok śmierci wykonany na DAMIE PIK uważam za zbrodnię dokonaną na bezbronnej klaczy, która bohatersko od wielu lat walczyła o życie z cierpliwością i pokorą, jaką mają w sobie szlachetne zwierzęta. Jej stan nie zmienił się drastycznie od 2017, kiedy to urodziła szczęśliwie ogierka Del Rio, którego wykarmiła i odchowała bez większych problemów. Z powodu ograniczeń spowodowanych jej problemami z nogami została wstrzymana od krycia w 2017, a w roku 2018 podjęto próby pozyskania embrionu. Pomimo że próby te nie zostały zakończone sukcesem, klacz, która regularnie wchodziła w ruję i się zaźrebiała, rokowała nadzieję na udany embriotransfer w przyszłości. Stan zdrowotny Damy Pik był stabilny, klacz jadła, dużo leżała, ale wychodziła na krótkie spacery, nie miała odleżyn i nie chorowała. Podawane środki przeciwzapalne i przeciwbólowe (wg pani Słowik kosztowne) poprawiały jej komfort życia niezwykle skutecznie. Dama Pik miała indywidualny program żywienia, w tym pasze zamawiane wyłącznie dla koni z ochwatem (których w Michałowie jest znacznie więcej niż powinno być).

Z punktu widzenia hodowlanego Dama Pik reprezentowała bardzo nieliczną w Michałowie rodzinę żeńską SEMRIE or.ar. i z tego powodu zabicie jej jest wielką stratą dla hodowli. Linię SEMRIE or.ar. reprezentują w stadninie jedynie cztery klacze oraz trzy klaczki dwuletnie i jedna urodzona w 2018 roku. Z klaczy formalnie reprezentujących tę rodzinę żeńską wysoką wartość hodowlaną przedstawia wyłącznie Diara oraz nieżyjąca już Dama Pik. Pozostałe klacze, czyli Dagma – użytkowana w rekreacji, słabo rokująca pierwiastka Dama Kahila, a także przeciętna i mało szlachetna Dama Karo, nie stanowią dla przetrwania rodziny SEMRIE or.ar. żadnego wsparcia. Dama Pik ur. 2010 (po Enzo od Dama Kier po Gazal Al Shaqab) zostawiła w hodowli ogiera Dastan ur. 2015 roku, klaczkę Deltala ur. 2016 po ogierze Equator, i ogierka Del Rio ur. 2017 po ogierze Forman. Do tej pory jako jedyna przedstawicielka tej rodziny żeńskiej pozostawiła wartościowe potomstwo. Diara, sama niezwykle typowa i żeńska, nie wykazała się jeszcze w hodowli niczym szczególnym.

Tak więc bezrefleksyjne pozbycie się DAMY PIK, bez zabezpieczenia materiału genetycznego, to zbrodnia wynikająca prawdopodobnie z ignorancji i głupoty. Hodowla koni arabskich to kultura również w traktowaniu zwierząt z szacunkiem i troską. Dokonanie eutanazji na klaczy, która chciała żyć, pomimo ciężkich zmian ochwatowych, świadczy o tym, że osoby, które podjęły tę decyzję, pozbawione są nie tylko wiedzy na temat hodowli, z jaką splot nieszczęśliwych dla Damy Pik okoliczności związał z Michałowem, ale przede wszystkim szacunku dla koni, ich wartości hodowlanej oraz ich prawa do życia i godnej śmierci.

Zatem, jeśli już w bezdusznych sercach i pustych głowach pojawił się pomysł pozbycia się ze stajni konia, bo za drogo kosztuje jego leczenie, należało zadbać przynajmniej o zabezpieczenie niezwykle cennego dla stadniny materiału genetycznego klaczy Dama Pik. Po zabiciu córki Eksterna (bez powiadomienia o tym fakcie jej właściciela), klaczki Weronika, która z braku właściwego nadzoru w stadninie złamała sobie dwie nogi na raz, zabicie Damy Pik kilka tygodni później jawi się jako kolejny akt jakiegoś ponurego scenariusza rozgrywającego się obecnie w Michałowie.

Komentowanie jest zamknięte

 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.  
 
   
  --