Wednesday . 20.09.2017 . 09:13
 
 
 
 
  Polskie Araby

Main page

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
--
--
--
--
Contact
Publisher:
Monika Luft
redakcja@polskiearaby.com
The opinions expressed in the articles published on the polskiearaby.com website are the sole responsibility of the author.
Technical section:
webmaster@polskiearaby.com
Advertising:
reklama@polskiearaby.com
our prices
--
 
 
Sędziowie pod lupą
Monika Luft | 09.08.2017 |

Związani z branżą “arabską” użytkownicy Facebooka po zakończonym w miniony weekend pokazie AHO w Chantilly (5-6 sierpnia), emocjonowali się mniej wynikami, a bardziej dyskusją, wywołaną przez wpisy Ferdinanda Huemera (La Movida Arabians) z Austrii. Hodowca, niegdyś przewodniczący ECAHO, od lat nie wystawiał koni na pokazach; tradycją jest za to, że po pokazie w Wels przyjmuje gości w swojej stadninie. W tym roku postanowił powrócić z końmi na ringi pokazowe. W Chantilly wystartował m.in. jego ogier Lawrence El Gazal, reproduktor znany w Polsce z potomstwa urodzonego w Białce. Wydawało się, że wysoko oceniony w klasie Lawrence El Gazal (92,95, w tym 5×20) ma zwycięstwo “w kieszeni” – tak się jednak nie stało. Mimo że trójka sędziów wskazała go jako kandydata na złotego medalistę, przegrał z koniem, który miał tylko jedno takie wskazanie. Dwie klacze hod. La Movida Arabians także znalazły się w finałach, ale jedna z nich zdobyła “zaledwie” srebro, a druga w ogóle nie zaistniała na podium. Te trzy przegrane, jak napisał w kilku emocjonalnych postach na Facebooku hodowca, to skutek pominięcia jego koni w końcowym orzeczeniu przez jedną i tę samą osobę.

  

Abstrahując od zadziwiającego systemu liczenia punktów w Chantilly, urągającemu logice i poczuciu sprawiedliwości (klacz z La Movidy, która dostała w sumie cztery sędziowskie głosy, dwa wskazujące na srebro i dwa na brąz, przegrała z rywalką, która otrzymała tylko jeden sędziowski głos – wskazujący na brąz), uzasadniony może być żal hodowcy, nierozumiejącego, dlaczego koń, który wygrywa klasę z wysoką notą, zostaje przez sędziego całkowicie pominięty, gdy przychodzi do wyboru medalistów. Nie dowiedzieliśmy się, jak wytłumaczyła swoją decyzję wzmiankowana sędzia – wiadomo tylko, że wysłała do Ferdinanda Huemera list, który ten uznał za zamknięcie sprawy.

  

Przy okazji jednak wylała się w internecie istna rzeka skarg na sędziowanie na pokazach. Słowa takie jak “niekompetencja”, “prezenty”, a w końcu “korupcja”, padały nader często w komentarzach, liczonych w setkach. Wygląda na to, że publiczna skarga Huemera nieprzypadkowo wywołała lawinę nieprzychylnych sędziom opinii. Tego, czy korupcja wśród sędziów jest zjawiskiem w “arabskim” biznesie znaczącym czy incydentalnym, nie da się oczywiście jednoznacznie stwierdzić, ponieważ nie istnieją w tej dziedzinie żadne badania, a bywa, że przegrani w gniewie rzucają oskarżenia mające bardzo wątłe podstawy. Zastanawia jednak zauważalny w skali międzynarodowej spadek prestiżu “klasy sędziowskiej”, otaczanej niegdyś wielkim szacunkiem w środowisku.

  

W czym leży problem? Być może najbardziej sporną kwestią jest łączenie przez niektórych sędziów funkcji niezależnych arbitrów z pośrednictwem w sprzedażach. Ktoś, kto handluje cudzymi końmi, na ogół pragnie, by klienci byli zadowoleni. Klienci zaś będą zadowoleni (i wrócą do swego partnera biznesowego) wówczas, gdy zakupione lub dzierżawione przez nich konie będą dobrze wypadać na pokazach. Na pozytywne wyniki mogą mieć bezpośredni wpływ ci sami sędziowie – sędziując osobiście lub też prosząc o przysługę zaprzyjaźnionych jurorów… Mogą, lecz nie muszą, ale tak czy inaczej efekt jest taki, że zdarza się, iż nikt nie jest zadowolony z werdyktu. Ani ci, którzy przegrali, ani ci, którzy co prawda wygrali, lecz ich zwycięstwo zostało powszechnie uznane za wynik niejasnych (czy też jasnych) handlowych powiązań.

  
Problemem mogą być zresztą nie tylko sędziowskie “sympatie”, ale i “antypatie”.

  

Tak więc zaufanie do sędziów i ocena ich pracy spada – i to jest fakt. Do końca tego roku sędziowie ECAHO mają podpisać umowy, w których wyszczególnia się możliwe pola konfliktu interesów podczas sędziowania. Czy to naprawi sytuację? Jak wiadomo, skuteczność każdej regulacji zależy od jej egzekwowania. Jeśli zapisy umowy służyć będą wyłącznie “dyscyplinowaniu” niepokornych sędziów, a więc takich, którzy wyłamują się z określonych układów towarzyskich czy biznesowych, z całą pewnością nie pomoże to w podnoszeniu wiarygodności ogółu jurorów.

  

Niektóre z konfliktów interesów wymienione w nowych kontraktach sędziowskich:

  • jeśli koń jest trenowany bądź prezentowany przez członka rodziny sędziego
  • jeśli koń został sprzedany lub kupiony przez sędziego lub za jego pośrednictwem
  • jeśli koń jest własnością (w całości lub w części) sędziego bądź członka jego rodziny lub partnera biznesowego
  • jeśli koń kiedykolwiek był przez sędziego dzierżawiony
  • jeśli koń został wyhodowany lub jest własnością stadniny, w której sędzia jest lub był zatrudniony
  • jeśli koń był w jakikolwiek sposób związany (np. poprzez trening) z sędzią
  • jeśli z udziałem sędziego trwają negocjacje w celu kupna lub dzierżawy konia
  • jeśli w ciągu 365 dni przed sędziowanym pokazem sędzia wszedł w biznesową relację z wystawcą konia – w tym doradztwo, kupno lub sprzedaż koni.

 
Sędzia ma obowiązek zaprzestania sędziowania, gdy zorientuje się, że istnieje konflikt interesów z wystawcą bądź prezenterem danego konia.

Comments are closed

 
  The publishing of articles and photos from the polskiearaby.com website on other websites must be preceded each time by written consent
from the publisher of the polskiearaby.com website.
 
 
   
  --