Poniedziałek . 22.07.2019 . 08:20
   
 
 
 
  Polskie Araby

Strona główna

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
--
--
--
--
Kontakt
Wydawca:
Monika Luft
redakcja@polskiearaby.com
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
webmaster@polskiearaby.com
Reklama:
reklama@polskiearaby.com
nasz cennik
--
 
 

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46

Notice: Undefined index: author in /blog/wp-content/themes/polskiearaby/archive.php on line 46
Archiwum z miesiąca July 2008
Jeszcze się taki nie narodził…

… żeby każdemu dogodził, brzmi znane przysłowie. Kibice sportowi często szermują epitetem “sędzia kalosz”, kiedy wydaje on werdykt niezgodny z ich odczuciami. I podobnie jak kibic swoją ulubiona drużynę - tak samo hodowca uważa swojego konia za najlepszego i najpiękniejszego, nieraz więc krzywym okiem patrzy na tych, któzy wytykają wady pupili i odpowiednio do ich nasilenia obniżają punktację, czyli na sędziów. Dlatego funkcja ta jest tyleż zaszczytna, co niewdzięczna, gdyż oprócz zmęczenia, skwaru bądź deszczu muszą liczyć się z dezaprobatą sfrustrowanych hodowców.

Sędzia, jak każdy człowiek, ma swoje upodobania i wyobrażenia na temat idealnego konia w rasie, która ocenia. Dla jednego najważniejsza jest głowa, dla innego linia górna bądź ruch. Każdy też ma swoje metody oceny - tak np. niektórzy wydają w myśli swój werdykt  juz w momencie, kiedy koń efektownym kłusem wbiega na plac, a w trakcie dokładniejszych oględzin dokonuja jedynie “kosmetycznych retuszy” swojej oceny. A na to wszystko - tj. ocenę poziomu pięciu istotnych cech konia, składających się na jego urodę - sędzia ma zaledwie około 3 minut, toteż z konieczności zwraca uwagę tylko na te zalety bądź wady, które najbardziej rzucą się w oczy.  Stąd nieraz biora się “uśrednione” oceny, jak np. słynne “3×16″ za nogi. Stawia je sędzia, który większośc czasu przeznaczonego na ocenę poświęca na analizowanie poziomu tej cechy, którą uważa za najwazniejszą, w związku z tym na inne nie starcza już czasu. Takimi cechami przeważnie sa: typ, głowa z szyja lub ruch, może więc nie pozbawione sensu byłoby wprowadzenie szwedzkiego systemu oceny, który stosuje “współczynniki większej wagi” za te cechy? Z kolei znana jest moja skłonność do preferowania “linii górnej jak deska do prasowania”…

Sędzia nie ma jednak w oczach usg ani rtg, nie musi też byc (choć czasem jest) lekarzem wet. Może natomiast zauważać występujące u ocenianych koni deformacje, nie wiedząc, czy są wrodzone, czy nabyte. Nawet jeżeli nie umniejszają przydatności użytkowej osobnika, a stanowią jedynie “błąd piekności”, muszą powodować obniżenie punktacji, bo przecież tym, co oceniamy u konia arabskiego, jest właśnie jego uroda! Nie ma jednak konia bez wad, więc zadaniem sędziego jest wybrać te spośrod startujących, które mają ich najmniej. Na pewno nie zadowoli przy tym wszystkich, więc na pociechę możemy sobie pomyśleć, że sędzia bez wad też sie jeszcze nie narodził!

 

Dobrze i źle urodzeni

Na bratniej stronie Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich dostrzegłem notatkę z zawodów rajdowych w Kuźni Nowowiejskiej. Czytam, że koń, który zwycięzył mistrzostwa młodych jeźdżców został wyhodowany w Janowie, a rumak który wygrał inny dystans w Michałowie, natomiast hodowcą klaczy tryumfującej na 50 km. jest ponownie stadnina w Janowie, mało tego, wyhodowała ona również konia, który zajął trzecie miejsce. Tym sposobem doszedłem do zwyciezcy na 80 km. Ferida i najlepszego araba w klasie ” L ” Elpasa. Niestety przy ostatnich dwóch koniach brak jest informacji o ich hodowcach..? Ktoś złośliwy mógłby pomyśleć, że nie wymienia się ich, ponieważ zarówno Ferid  jak i Elpas nie zostały wyhodowane w stadninach w Janowie, ani Michałowie. Ale tak nie jest!!! Jako członek zarządu PZKHA zapewniam Państwa, że wolno publicznie i głośno wymieniać hodowców koni rajdowych, które nie miały szczęścia urodzić się w Michałowie i Janowie. Poważnie…, socjalizm się już skończył i mamy równość podmiotów wobec prawa, i ten prywatny jest tak samo dobry jak ten państwowy. Ja wiem, że komuś może się to nie podobać i ciężko mu się przyzwyczaić, ale przysięgam, że tak jest. Co więcej, jestem przkonany, że  witryna PZHKA nie służy reprezentowaniu interesów dwóch choćby tak świetnych  stadnin, ale wszystkich członków, których jest grubo ponad setkę. Dlatego z czystym sumieniem pragnę odważnie, głośno i publicznie poinformować wszystkich, że Ferida, który w Kuźni Nowowiejskiej wygrał 80 km. wyhodowała pani MONIKA NOWAKOWSKA, zaś hodowcą zwycięzcy klasy ” L “ogiera Elpas,  jest TARUS ARABIANS. (BRAWA…)

Dzienne Polaków rozmowy
Monika Luft | 15.07.2008 | Komentarzy: 2

Przypominany właśnie przy okazji filmu kinowego serial ”Seks w wielkim mieście” nasunął mi pewne skojarzenie. Otóż tam cztery kobiety spotykają się regularnie, by dyskutować o facetach. A ja znam takich facetów, którzy spotykają się regularnie, żeby dyskutować o koniach arabskich. I tak jak każda z bohaterek „Seksu…” ma inne zdanie na temat, jak faceta przyciągnąć, utrzymać, a potem porzucić, tak każdy hodowca ma inne poglądy w kwestiach hodowlanych.
 

Wyobraźmy więc sobie, że są to np. panowie Antek, Kazik, Jędrek i Stefan. Dziś akurat toczą spór o to, jak żywić konie w sezonie letnim.
 

Pan Antek, „tak na chłopski rozum”, jak zwykł powtarzać, jest przekonany, że samo pastwisko nie wystarczy – zwłaszcza źrebnym klaczom z sysakami u boku, których organizm podejmuje duży wysiłek. Matkom w swoim stadzie zapewnia więc dwa razy dziennie nie tylko owies, ale i specjalną paszę dla karmiących klaczy. Przy czym źrebaki mają oddzielne, mniejsze żłoby, żeby hodowca mógł kontrolować, ile zjedzą. Tymczasem pan Kazik jest zdania, że gdy tylko pojawi się trawa, na owsie można zacząć oszczędzać. Konie same, czy to klacze, czy źrebaki, zapewnią sobie przez cały dzień skubania odpowiednią ilość jedzenia, a na noc dostają przecież jeszcze do boksów siano. Do października taka dieta musi im wystarczyć! Pan Jędrek trochę przytakuje Kazikowi, a trochę zaprzecza. Z jednej strony uważa, że dla konia lepiej, żeby był nieco wychudzony niż zapasiony, ale z drugiej zdaje sobie sprawę, że łąka łące nie równa. Jeśli więc łąki są bogate i nie ma suszy, można według niego nie dokarmiać koni, ale jeśli nie, to trzeba to robić. Ostatni z czwórki, Pan Stefan, jest zwolennikiem „zimnego wychowu” arabów. Jego konie całe dnie i noce spędzają na pastwiskach, mróz czy spiekota. Gdy chcą sobie dodatkowo podjeść, mają siano w karmniku. Pan Stefan czasem dorzuci im owsa, marchewki czy jabłek. Nie patrzy, który koń ile zjada. Koń ma swój rozum – argumentuje.
 

Rezultat? Konie pana Antka są okrąglutkie, żeber nie widać, zady wypełnione. Ich właściciel puchnie z dumy: błyszczą się, a uśmiechy na pyskach! U pana Kazika nawet klacze źrebne są w kondycji wyścigowej. Pan Kazik z dumą podkreśla, że są „suche jak na pustyni”. Pan Jędrek z kolei ma konie chudsze i grubsze – jedne wyglądają jak okazy zdrowia, ale inne są a to zapadnięte a to podkasane… Pan Jędrek uważa, że każdy koń ma swoją urodę i już. Jedne ładnie wyglądają, gdy są zaokrąglone, a inne wręcz przeciwnie. I jest bardzo dumny ze swego stada. Pan Stefan zaś dumny jest podwójnie. Nie dość, że jego konie silne, to dzielne! Sierść zimową mają co prawda niemal przez cały rok, a pozostali panowie nabijają się, że „Stefan wyprostuje każdą głowę”. Ale w końcu nie głowa najważniejsza u araba!
 

A co sądzą panowie na temat kucia, leczenia, treningu, krycia…? To w następnych odcinkach naszego serialu.

 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.  
 
   
  --