Wtorek . 29.09.2020 . 08:59
   
 
 
 
  Polskie Araby

Wyścigi

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
LOT 5 - GALERIDA
Hanna Sztuka
Duma Polski...
Siała Baba mak, nie wiedziała jak, a Dziad wiedział, nie powiedział, a to...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Mateusz Jaworski
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Artykuły Galeria Sezony
Celestyn w mocnym wyścigu dał radę Naschowi. Al Kara i Ewander wygrały biegi na końcówkę (21-22 XI)
 
Autor: Jan Zabieglik | 2009-11-23 | Drukuj
 
Choć sezon 2009 jeszcze się nie skończył (pozostały dwa dni: 28 i 29 listopada) to jednak już można oznajmić wszem i wobec, że stadnina w Janowie Podlaskim zasłużyła w tym roku na najwyższe uznanie. Podjęła ryzyko przygotowywania koni do gonitw na Służewcu na swoich obiektach i przyjeżdżania z nimi do Warszawy na jeden lub dwa dni przed wyścigami. Plany treningowe ustalała współpracująca owocnie z Janowem od lat trenerka Dorota Kałuba, ale ich bezpośrednie wykonanie było już dziełem młodej adeptki sztuki trenerskiej Darii Gutowskiej. Ten zgrany duet odniósł wiele sukcesów. Na ich szczegółowe podliczenie przyjdzie czas. W tym ostatnim już sprawozdaniu z najciekawszych wyścigów arabskich w sezonie 2009 przybliżymy wydarzenia ostatniej dwudniówki, których bohaterami w znacznej części były konie z Janowa.

Niemieckie araby pokonane


Do biegu o Nagrodę Geparda (I grupa, 1800 m) trener Mieczysław Mełnicki zgłosił Barqa (Barour de Cardonne – Sumaya/Minsk PK) i Nascha (Barour de Cardonne – Inschalla/Djamel), które 11 października zajęły drugie miejsca w notowanych sumami 10 tys. euro wyścigach we Frankfurcie. Nic więc dziwnego, że niektórzy twierdzili, iż porządek 4/5 Barq-Nasch „już wisi”. Różnice zdań dotyczyły jedynie tego, który z tych koni wygra. Poprowadził zgodnie z oczekiwaniami Nasch, a zanim podążał Celestyn (HS Etiquette – Celta/Pasat), który 7 listopada powrócił na tor po prawie rocznej przerwie. Już wówczas był uważany za głównego faworyta. Ale chyba zbyt mocno na nim Siergiej Wasiutow poprowadził (34,9 na torze elastycznym w skali 4), bo przy ostatniej ćwiartce 38,3 przegrał o 2 długości z klaczami Gamessą i Safirą. Tym razem pięknie zbudowany janowski siwek miał już nie tylko ostre przetarcie za sobą, ale niósł na grzbiecie, na torze mocno elastycznym (4,5), tylko 55 kg, natomiast Barq 62, a Nasch 59 kg pod starszym uczniem Marcinem Włostowskim. Tę ulgę wagi Wasiutow roztropnie wykorzystał. Wyczekał, aż prowadzący równym, dość mocnym tempem Nasch trochę osłabnie i dopiero w połowie prostej przystąpił do ataku. Po krótkiej walce Celestyn wyprzedził rywala i niezagrożony zmierzał po zwycięstwo. Próbował do walki włączyć się dosiadany przez Aleksandra Reznikova Barq, ale stać go było tylko na krótki zryw. W końcówce bez trudu minęły go, finiszujący polem, niosący 58 kg Dar Duni (Eldon – Decyma/Eurol), oraz galopująca przy bandzie, obciążona najniższą wagą (53 kg) Shanaaiiah (Santhos – Saleenaaah/Kauri).

Szukający dziury w całym mogą oczywiście twierdzić, że konie niemieckie przegrały z wagą i torem mocno elastycznym, ale każde zwycięstwo konia polskiej hodowli powinno cieszyć. Nie wiadomo jeszcze, jak się rozwinie kariera Celestyna, konia po przejściach, dla którego był to dopiero czwarty występ na torze. Być może nawiąże on w przyszłym sezonie walkę z czołowymi zagranicznymi arabami, przed którymi chyba ostatecznie nie zostaną zamknięte wszystkie biegi pozagrupowe. Tak propozycja nie uzyskała akceptacji większości podczas głosowania członków Rady PKWK.

Nagroda Geparda, 1800 m: 2'11,8 (22,7-35,7-35,9-37,5); po walce: 1,25-3-łeb-3.

Wolne tempo sprzyjało faworytom

Dwie gonitwy kończące rywalizację trzylatków o nagrody: Sasanki (klacze) i Piechura (ogiery i wałachy) zostały rozegrane w dobrze znanym na Służewcu stylu – na końcówkę. Pierwszy wygrała łatwo wyhodowana i będąca własnością Zbigniewa Górskiego Al Kara (Wachlarz – Almina/Furiat), która w listopadzie osiągnęła wyśmienitą formę. Podopieczna trenera Adama Wyrzyka przed dwoma tygodniami wygrała w imponującym stylu jedną z dwóch serii biegu o Nagrodę Savvannah. Tym razem także wspaniale finiszowała. Trzy długości za nią o drugie miejsce zacięcie walczyły Symfonia (Perseusz – Salara/Borek) z Sajrą (Harbin – Samoa/Europejczyk) i Europią (Pesal – Eutona/Etogram), która trenowana jest we Wrocławiu. W celowniku, wyhodowana przez B. Palkowskiego i będąca własnością swego trenera Andrzeja Wójtowicza Symfonia, po raz kolejny pokazała, że jest bardzo nieustępliwa. Była druga o łeb przed Sajrą (2 tygodnie wcześniej wygrała z nią o nos), a Europia była czwarta tylko o krótki łeb. Piąte miejsce ze stratą 3 długości zajęła Elfuria (HS Etiquette – El Fatha/Entyk). Sajra, Europia i Elfuria to klacze z Janowa. Można oczekiwać, że wyścig Oaks w przyszłym roku będzie pasjonującym widowiskiem. Janów będzie miał na pewno liczebną przewagę.

Nagroda Sasanki (2000 m), 2'34,4 (39,3-40,2-38,2-36,7). Pewnie: 3-łeb-kr.
Łeb-3. Stan toru 4,5.

W jeszcze wolniejszym tempie był rozgrywany w dystansie bieg o Nagrodę Piechura. Podczas bardzo szybkiej końcówki (34,9) łatwo poradził sobie z rywalami niewątpliwie najlepszy trzylatek polskiej hodowli Ewander (Ostragon – Emi/Fawor), dosiadany tym razem przez Victora Popova. W pokonanym polu znalazły się janowski Celtis (młodszy o rok brat Celstyna), Montello (Gafal – Małmazja/Wermut) oraz mocno faworyzowany Celius (Ostragon – Cetyna/Eurol), którego stać było tylko na czwarte miejsce. Piąty był dysponujący dobrym finiszem Ensenator (Ekstern – Ensena/Expo). Dodajmy, że wyhodowany przez Damis i trenowany przez Janusza Kozłowskiego syn derbisty Ostragona i Emi, która nie biegała, jako jedyny toczył zacięte pojedynki z najlepszym trzylatkiem niemieckim Erise Al Nathem (Pepe le Mocco – Djamel). Raz wygrał, raz przegrał.

Nagroda Piechura, 2000 m: 2'35,3 (40,8-40,9-38,34,9); łatwo: 1,25-1,5-0,5-6.

W pozostałych biegach arabskich zwyciężyły:
sobota; I: Eon (Epejos – Entamina/Ecaho, hod. i wł. A. Strumiłło, tr. M. Janikowski, jeź. st. u. M Brezina);
niedziela: III: Antiloppe (Eldon – Ardenia/Murat-Nur, hod. i wł. R. Szpar, tr. M. Romanowski, dż. C. Fraisl;
VII: Om Shakti (Eldon – Ormianka/Dziewierz), hod. i wł. K. Mirpuri, dż. M. Pilich.

 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --