Poniedziałek . 26.10.2020 . 11:51
   
 
 
 
  Polskie Araby

Pokazy

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
LOT 5 - GALERIDA
Beata Kumanek
Mętne wody
W świecie idealnym, człowiek piastujący funkcję publiczną jest poza...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Mateusz Jaworski
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Artykuły Galeria Kalendarium
Pokaz Narodowy Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim, czyli kasa i tylko czasem klasa
 
Autor: Hanna Sztuka | 2020-08-19 | Drukuj
 

Jest jeden powód, dla którego Narodowy Pokaz Koni Arabskich 2020 przejdzie do historii. Po raz pierwszy od lat 90-tych pojawiły się nagrody finansowe i to od razu niezwykle hojne. Niezależnie od intencji jakie kierowały ministrem rolnictwa J.K. Ardanowskim, dla hodowców nagrody finansowe to dobra wiadomość i także potencjalny powód do liczniejszego udziału. 

 

"Genius loci" do wymiany

W katalogu zapisano 142 konie z czego ostatecznie na ringu zjawiło się 127. To w zasadzie tylko nieco więcej niż bywało ostatnio (w 2019 zapisano 116 koni) i nie można tego nazywać jakimś szczególnym rekordem. Najliczniejsza klasa rocznych klaczek, podzielona na trzy grupy (A, B, C), klaczy dwuletnich (A, B) oraz 13 uczestniczek w klasie klaczy trzyletnich, pokazały aktualny stan polskiej hodowli koni arabskich hodowanych z przeznaczeniem do pokazów. Klasy ogierków rocznych (A, B) i połączona klasa ogierów dwu i trzyletnich były już zdecydowanie mniej liczne. Klasy klaczy starszych, a już zwłaszcza w kategorii 4-6 letnich, niegdyś nazywane z powodu wysokiego poziomu konkurencji "klasami śmierci", tego roku zgromadziły konie ledwo przeciętne, wśród których trudno wypatrywać gwiazdy mogącej zawojować światowe ringi pokazowe. Jednak prawdziwą odpowiedź na pytanie o stan polskiej hodowli, szczególnie państwowej, otrzymaliśmy w klasach ogierów starszych. 

W formułowaniu tak istotnej dla hodowców odpowiedzi wzięli udział sędziowie; Amira Safady (Holandia), Cedes Bakker (Holandia), Christine Jamar-Demerssman (Belgia) oraz Claudia Darius (Niemcy). Jak się okazało podczas sędziowania podzielili się na dwie grupy: jedni zwracali uwagę na typ, poprawną budowę i ruch, zaś druga grupa preferowała typ i głowę, a usterki budowy nie przeszkadzały im wskazywać konia na zwycięzcę. Doświadczone i niezwykle profesjonalne sędziny Claudia Darius i Christine Jamar preferujące konie piękne i poprawne nie zawsze zdołały przesądzić o wyniku. 

O organizacji pokazu, a szczególnie warunkach panujących w rozstawionym namiocie, trudno powiedzieć coś dobrego. Zaduch, męcząca, przypadkowo dobrana muzyka, błędy i opóźnienia w podawaniu wyników, to nie jedyne mankamenty jakie nie przynoszą chluby organizatorowi. Dodać do tego niestety należy mało profesjonalne komentarze prowadzących Mariusza Rytla oraz blogera Marka Szewczyka, przez co pokaz oglądało się wyjątkowo ciężko. Pokazowi w Janowie Podlaskim odebrano to, co było jego najsilniejszym atutem. Przez lata był inny niż większość pokazów zagranicznych, silnie powiązany z Janowem i jego tradycją, miał swoje wypracowane przez lata rytuały i atmosferę. Ta atmosfera ostatnio gasła – szczególnym ciosem dla niej była organizacja czempionatu w Warszawie w 2018 roku, a w roku 2020 została już ostatecznie pogrzebana. Pomijając chuligański wybryk komentatora pokazu Marka Szewczyka tuż przed rozpoczęciem aukcji, to już sam poziom jego pracy podczas pokazu wystarczył, aby hodowcy byli zniesmaczeni i rozczarowani sposobem przedstawiania koni (kłopoty Szewczyka z czytaniem imion koni, nazw stadnin i nazwisk ludzi – inaczej mówiąc branżowy analfabetyzm). Pseudo-hodowlane komentarze może nie robiłyby na postronnych tak złego wrażenia, gdyby nie to, że na pokazie tym razem byli wyłącznie hodowcy i nieliczna publiczność znająca doskonale temat. Kiedy Szewczyk próbuje opowiadać o Dalidzie, Wiaźmie, lini "na P " oraz polskich reproduktorach, to zaczyna się szorowanie po dnie. Na szczęście dla anglojęzycznej publiczności przed monitorami komputerów było to niezrozumiałe, a kiedy Eric Blaak przejmował mikrofon wszystko było, jak być powinno. Profesjonalizm Blaaka był kontrastem dla prowincjonalnej amatorszczyzny przedstawicieli gospodarzy. Organizator limitując do minimum miejsca na widowni (duża trybuna i tak pozostała pusta, zasiadło na niej zaledwie kilka osób), tłumaczył się pandemią, zatem tym bardziej niezrozumiałe jest wydanie pieniędzy na namiot, który dodatkowo ten limit ograniczał. Tak czy siak, magia miejsca legła na żółtej trawie przytłoczonej namiotem.

Po rozdarciu janowskiej imprezy na dwie części w 2018 roku (czempionat w Warszawie, aukcja w Janowie) wydawało się, że już nic takiego się nie powtórzy. A tu proszę! Rozegranie w dniu finału Narodowego Czempionatu Polski najważniejszej selekcyjnej gonitwy dla koni arabskich, czyli gonitwy Derby, to nie tylko lekceważenie hodowców, ale również działanie na szkodę hodowli. Ani prezes PKWK, ani zarząd PZHKA nie zorientowali się w porę, że opóźnienie rozpoczęcia sezonu wyścigowego spowoduje nałożenie się terminów tych dwóch ważnych wydarzeń. Nikt nie zadał sobie najmniejszego trudu, aby temu zaradzić. Szczególnie rozczarowuje bierna postawa zarządu PZHKA, którego rolą powinno być dbałość o interesy szeroko rozumianego środowiska hodowców.

 

Piątek klasy ogierów

Po krótkim powitaniu, z 15 minutowym opóźnieniem, pokaz rozpoczęły ogierki roczne podzielone na dwie grupy po 7 koni. Stadniny państwowe reprezentowane były jedynie przez 3 konie, pozostałe ogierki były hodowli i własności prywatnej. Poziom przedstawionych do oceny koni był dość wyrównany i ogierki, które ostatecznie weszły do czempionatu (po trzy z każdej klasy) stoczyły w finale dość równą walkę. Jednak michałowski, skarogniady Ferrum (Morion – Ferrmaria po El Omari) zgarnął całe show. Tegoroczny złoty medalista z Białki nie pozostawił cienia wątpliwości ani sędziom, ani publiczności, co do wygranej w swojej klasie wiekowej, czempionacie i Best in Show. Notą 93,67 pkt, w tym dwie 20. za typ i komplet za ruch, stał się nieosiągalny dla konkurentów, którzy w tej sytuacji stoczyli zaciętą walkę o kolejne miejsce na podium. Z serii 4A do czempionatu zakwalifikowały się wspomniany Ferrum, z miejsca drugiego kary Enzo Blacklord (Wadee Al Shaqab – Estansja po Ekstern) oraz typowy, niezwykle szlachetny, choć niezbyt poprawny eksterierowo Chicago (Wortex Kalliste – Calatea po Ekstern).

Odkładając na później ocenę Ferrum, należy zwrócić uwagę na nieliczną i ledwo przeciętną reprezentację hodowli państwowej. A ma ona strategiczną misję dostarczania krajowej hodowli materiału hodowlanego, w tym szczególnie ogierów. Zarówno białecki Celadon (Pogrom – Celita po Lawrence El Gazal), jak i janowski Atrato, z osiemnastkami za typ, słabymi notami za kłodę i nogi, raczej nie zasilą ani krajowej hodowli, ani żadnej innej. Z kolei ogierki roczne zaprezentowane przez hodowców prywatnych, poza Enzo Blaclord, który jako ogierek maści karej, w dobrym typie i poprawnej budowy i który być może dobrze się rozwinie, reszta nie daje nadziei na dobre reproduktory. Co do Chicago i Kapitano AF czas pokaże w którą stronę się rozwiną. Obydwa ogierki są synami urodziwych córek Eksterna (podobnie jak Enzo Blacklord), mają więc spory potencjał hodowlany. 

Z powodu zgłoszenia jedynie dwóch ogierów trzyletnich, dołączono je do ogierów dwuletnich i tę dziesięciokonną klasę wygrał białecki, kasztanowaty trzylatek Belmari (El Omari – Bint Ermina po Kabsztad), drugi był michałowski siwy Pointer (Sahm El Arab – Palanga po Ekstern), a dopiero z trzeciej pozycji do czempionatu zakwalifikował się ubiegłoroczny zwycięzca, ciemnogniady Star Farid (RFI Farid – EKS Star of Africa po Marwan Al Shaqab). 

Do końca dnia rozegrano jeszcze dwie nielicznie obsadzone klasy ogierów starszych, z których zakwalifikowały się do niedzielnych finałów, po trzy ogiery. W kategorii ogierów 4-6 letnich zwyciężył Empower (WH Justice – Eksterna po Ekstern), z drugiego miejsca do finału wszedł kasztanowaty El Wiktorio (Eternal – El Wiktorio po Ekstern), a z pozycji trzeciej michałowski gniady Edmund (Ekstern – Editha po Eden C). Pomimo niewielkiej różnicy punktowej w ocenie tych dwóch ogierków, to trzeba przyznać, że jakościowo to dwa zupełnie różne konie. Z jednej strony Empower – urodziwy, typowy, z charyzmą, męski, choć niestety z wadami kłody oraz przyjemny, poprawny, o pięknym polskim rodowodzie El Wiktorio, a z drugiej strony kucowaty, bez ruchu czy charyzmy, wręcz ordynarny Edmund, jako przedstawiciel hodowli państwowej. Czwarte miejsce w tej klasie zajął interesujący, jasnokasztanowaty Calatorio (Vitorio TO – Calatea po Ekstern). Ten przyciągający wzrok dobrą sylwetką i wyróżniający się obszernym efektownym ruchem ogier, przez wyraźny brak kondycji stracił szansę na wejście do finału. Nie przypuszczam, aby ten ciekawy młody ogier, przeszedł próbę na wyścigach, co niestety widać w wyraźnym braku umięśnienia. Jego matka Calatea, skromna córka Eksterna, jest prawdziwym skarbem hodowcy, Marka Kondrasiuka, rodząc w jego stadninie regularnie klasowe potomstwo.

W kolejnej klasie ogierów 7-letnich i starszych zwyciężył janowski mlecznosiwy Barok (Om El Bellissimo – Baida po Balon) przed Psyche Keretem (Khidar – Psyche Victoria po Ekstern), a jako trzeci do finału zakwalifikował się michałowski, również siwy, Złoty Medal (QR Marc – Złota Orda po Pesal). Zwycięzca klasy – Barok, o lekkiej, harmonijnej budowie, trochę podciągnięty, jakby nadal niedojrzały, choć to już dziewięciolatek, robił przyjemne wrażenie i nadal widać w nim potencjał do wykorzystania. Z kolei Psyche Keret i Złoty Medal to ogiery, które można już poddać ocenie jako reproduktory, ponieważ jako jedyne w stawce ogierów starszych miały potomstwo w klasach młodzieżowych i ta ocena wypada całkiem dobrze. Psyche Keret – na pierwszy rzut oka – sprawia wrażenie zapasionego, ale przyciąga wzrok stylem, ruchem i charyzmą. Z kolei Złoty Medal pomimo nienagannego typu i poprawnej budowy zaprezentował się przeciętnie w ruchu, który dotychczas był jego atutem. 

Pokaz oglądało się dość trudno nie tylko z powodu męczącej muzyki i nieprofesjonalnych komentarzy prowadzących. Organizator w taki sposób przygotował plac pokazowy, że właściwie nikt poza sędziami nie mógł dobrze widzieć koni „na stój”, ogromne telebimy zniekształcały sylwetkę konia tak, że chwilami nasuwał się wniosek, że może lepiej byłoby oglądać pokaz w domu przed komputerem.

 

Sobota klasy klaczy

W sobotnie przedpołudnie pokaz rozpoczęły klaczki roczne. Zgłoszone 32 roczniaczki, podzielone zostały na trzy klasy (A, B, C). Ostatecznie oceniono 28 klaczek rocznych, a do finału zakwalifikowało się 9 klaczek, czyli po trzy z każdej grupy. Klasę 1A wygrała janowska jasnogniada Brodnica (Pogrom – Bambina po Kahil Al Shaqab), przed ciemnogniadą Laurą KL (Wadee Al Shaqab – Lili PS po Ekstern). Jako trzecia do finału weszła siwa Echo Anastasja (Psyche Keret – Echo Aurora po Eternity Ibn Navaronne-D). Z serii B do finału weszły El Madera (Morion – El Medonia po Shanghai EA), Amaranda RA (Morion – Alina PS po WH Justice) oraz Eurazja (Morion – Erebora po Empire). Klasa 1C zakończyła się zwycięstwem siwej klaczki o wdzięcznym imieniu Mamma Mia (ES Harir – VA Magnifica po Magic Magnifique), druga była tegoroczna triumfatorka z Białki, michałowska El Medida (Morion – El Medara po Shanghai EA), a trzecia finalistka to Pustynna Lilia (Złoty Medal – Pustynna Kalia po Esparto).

W grupach klaczy młodszych do oceny stanęło 31, w tym 19 dwuletnich i 12 trzyletnich. Dwulatki podzielone na dwie grupy wyłoniły cztery finalistki (po dwie z klasy) oraz dwie klacze trzyletnie, co daje sześć klaczy młodszych w finale. Klasa 2A przyniosła zwycięstwo siwej klaczy Eskahila (Kahil Al Shaqab – Espanera po Kabsztad). Ta niedawna brązowa medalistka pokazu w Sopocie, wykazała się wyjątkową, jak na roczniaka, kondycją i zaprezentowała się po niespełna trzech tygodniach, wyjątkowo świeżo i dynamicznie, co sędziowie nagrodzili dwudziestkami za ruch. Drugie miejsce w tej klasie zajęła gniada El Farida (RFI Farid – Esmeta po Ekstern). W klasie 2B ostrą walkę o wejście do finału stoczyły janowska Efidenia (Pomian – El Fada po Ekstern), czempionka niedawnego pokazu w Sopocie oraz michałowska kasztanowata Elgarolia (El Omari – Elganza po Sanadik El Shaklan). Zwycięstwo przypadło tej drugiej, która urzekła sędziów i publiczność egzotycznym typem i suchością. Obie klaczki wyróżniały się bukietem i pięknym ruchem z fazą zawieszenia. Wielką przegraną w tej klasie była michałowska ciemnogniada Pesalina (El Omari – Parmania po Kahil Al Shaqab), zwyciężczyni tegorocznego pokazu w Białce. Tym razem nie "łapała" za oko choć to klacz bardzo poprawna, w dobrych ramach, z suchą, choć może mało finezyjną głową i pięknym ciemnym okiem.

W klasie trzylatek zwyciężyła janowska siwa Anguria (Ascott DD – Anawera po Piaff), przed siwą Paprotnią (Elgast – Paeksa po Ekstern). Do dekoracji w tej klasie wyszła również znana z wcześniejszych sukcesów siwa Pawita (WH Justice – Paema po Ekstern).

W kategorii klaczy starszych najliczniej obsadzona była jak zwykle kategoria wiekowa 4-6 lat, czyli 15 uczestniczek, podzielonych na dwie grupy. Nie przełożyło się to niestety na poziom prezentowanych klaczy. Z klasy 7A do finału zakwalifikowała się siwa michałowska Parantella (Kahil Al Shaqab – Palanga/Ekstern), zdobywając pierwsze miejsce w klasie. Druga była janowska siwa Tacjana (Ascott DD – Tartina po Perseusz). Z klasy 7B do finału weszła jako zwyciężczyni janowska gniada Petula (Kahil Al Shaqab – Pinga po Gazal Al Shaqab) oraz, z tej samej stadniny, kasztanowata Pregoła (Vitorio TO – Perespa po Enzo). Niepokojące jest, że w czempionacie żadna z wymienionych czterech klaczy nie odegrała jakiejkolwiek roli i wszystkie znalazły się poza strefą medalową, a nawet Top Five. Parantella to klacz ledwo średnia, choć wydawałoby się, że niczego jej nie brakuje. Z kolei Tacjana przejęła niestety po ojcu i wady, i zalety, przy czym tych pierwszych nieco więcej. Córka Pingi, maleńka Petula, jest klaczą typową i poprawną, z piękną suchą głową, ale kiedy w czempionacie stanęła pomiędzy siwymi klaczami w dużych ramach, z szyjami „do sufitu”, to nie miała tam czego szukać. Podobnie jak Pregoła, która, nieco ciężka w typie, wywalczyła miejsce w finale ruchem ocenionym na 20, ale to na czempionat za mało. 

Klasę 8A, czyli w kategorii wiekowej klaczy 7-10 letnich, zdominowała siwa michałowska Emandorissa (Abha Qatar – Emanda po Ecaho). To klacz znana na ringu pokazowym nie od dziś, córka czempionki świata Emandy, w tym roku jest w szczytowej formie. Emandorissa to klasyczny przykład michałowskiego typu saklavi. Jest klaczą w dużych ramach, poprawną, typową, żeńską, znakomicie się ruszającą i oczywiście siwą. Obdarzona maksymalnymi notami za ruch, Emandorissa uzyskała najwyższą punktację pokazu 94,17. Jako druga zakwalifikowała się do finału siwa janowska Wiga (Om El Bellissimo – Wołogda po Ekstern). Klasa 8B trzymała publiczność w sporym napięciu do samego końca. Kiedy już wydawało się, że wygra faworytka publiczności janowska mlecznosiwa Euzona (Om El Bellissimo – Euzetia po Etogram), która uzyskała wysoką notę 93 pkt., startująca jako ostatnia w klasie, michałowska, gniada Emandilla (Om El Shamaan – Espadrilla po Monogramm), pokonała ją wyższą punktacją za typ, osiągając tyle samo punktów.

Ostatnią klasę klaczy 11 letnich i starszych wygrała siwa Pilarosa (Al Adeed Al Shaqab – Pilar po Fawor), a jako druga w tej klasie do czempionatu zakwalifikowała się siwa Psyche Kreuza (Ekstern – Psyche Victoria po Ekstern). Pilarosa, podobnie jak Emandorissa w klasie poprzedniej, znokautowała konkurentki osiągając wynik 94 pkt i właściwie już wtedy było wiadomo, że niedzielny finał to będzie konfrontacja tych dwóch wspaniałych klaczy. 

 

Niedziela finały

Niedzielne finały rozpoczęły klaczki roczne. Grupa 9 roczniaczek, które zdobyły prawo startu w finale, była wyjątkowo wyrównana. Zwyciężczynie poszczególnych klas miały podobne oceny końcowe. Różnie rozkładały się one natomiast, jeśli chodzi o ocenę poszczególnych cech. Podobnie jak w klasach, tak i w finale, dochodziło do sporych różnic w ocenie poszczególnych koni. Ostatecznie złotą czempionką została siwa Mamma Mia, hodowli i własności Tomasza Tarczyńskiego, srebrną medalistką wybrano El Maderę (Morion – El Medonia po Shanghai EA), a brąz wywalczyła janowska Brodnica (Pogrom – Bambina po Kahil Al Shaqab). Tytuły Top Five otrzymała michałowska El Medida i urocza, filigranowa Laura KL (hod. i wł. Stadnina Koni Klikowa Sp. z o.o.).

Finał klaczy młodszych przyniósł spodziewane zwycięstwo michałowskiej klaczy Elgarolia (El Omari – Elganza po Sanadik El Shaklan), która wygrała niemal jednogłośnie. Należne jej srebro zdobyła janowska Efidenia (Pomian – El Fada po Ekstern), a brąz ku wielkiej radości gospodarzy sędziowie przyznali kolejnej janowskiej klaczy Anguria (Ascott DD – Anawera po Piaff). Tytuły Top Five otrzymały Paprotnia (hod. i wł. Lecha Błaszczyka) i El Farida (hod. i wł. Alicji Najmowicz).

Oczekiwany z wielkim napięciem finał klaczy starszych, z uwagi na wysokie noty zdobyte przez dwie konkurentki, wyłonił złotą medalistkę klacz Pilarosa (Al Adeed Al Shaqab – Pilar po Fawor). Pokonała ona michałowską Emandorissę (Abha Qatar – Emanda by Ecaho), a brąz sędziowie przyznali janowskiej klaczy Euzona (Om El Bellissimo – Euzetia po Etogram). Psyche Kreuza ze Stadniny Koni Chrcynno-Pałac i michałowska Emandilla musiały zadowolić się tytułami Top Five. Wynik czempionatu był o tyle przewidywalny, że michałowska Emandorissa nie po raz pierwszy w karierze wygrywa klasę z wysoką punktacją, aby następnie przegrać w czempionacie walkę o złoto. Jest klaczą niezwykle piękną i charyzmatyczną, ale ciężka głowa, do tego w dużym rozmiarze, ogranicza jej możliwości w konfrontacji z klaczami w nowoczesnym typie konia pokazowego. 

W czempionacie ogierów rocznych emocje w istocie dotyczyły srebra, który przyznano ogierowi Kapitano AF (RFI Farid – Karbona po Ekstern) hod. i wł. Krzysztofa Falby oraz brązu, którym nagrodzono dość nieoczekiwanie ogierka Badian PA (RFI Farid – Begonia po Kahil Al Shaqab). Tytuł Czempiona Polski Ogierków Rocznych zdobył jednogłośnie michałowski Ferrum, potwierdzając tym samym, że złoty medal w Białce nie był przypadkiem. Tytuły Top Five przyznano Enzo Blacklord (hod. i wł. Anny Janas-Naze) oraz janowskiemu Atrato.

Czempionem Polski Ogierów Młodszych został Star Farid (hod. i wł Wojciecha Parczewskiego), srebro powędrowało do białeckiego Belmari, a brąz sędziowie przyznali michałowskiemu ogierowi Pointer.

Sytuacja w tej kategorii wiekowej nie napawa optymizmem, ponieważ do czempionatu wyszły jedynie trzy ogiery (dwa dwuletnie i jeden trzyletni) i tej trójce przyznano medale. Tak uboga reprezentacja młodych ogierów pokazuje pewną tendencję w polskiej hodowli, braku możliwości wyhodowania wartościowych ogierów – co wyraźnie widać także w czempionacie ogierów starszych. 

Z klas finałowych do czempionatu ogierów starszych wyszło sześć wyjątkowo przeciętnych ogierów, z których Czempionem Polski Ogierów Starszych został wybrany Empower, srebrny medal przyznano janowskiemu ogierowi Barok, a brązowy wywalczył Psyche Keret. Ogiery hodowli i własności Stadniny Koni Michałów Złoty Medal i Edmund otrzymały tytuły Top Five.

 

Best in Show 

Jeśli coś na tegorocznym Czempionacie Narodowym wzbudziło prawdziwe emocje, to wybór najlepszego konia pokazu, czyli tytułu best in show. Dwa konie wygrały w swojej kategorii wiekowej jednogłośnie (Ferrum i Empower). Pilarosa zdobyła większą punktację w klasie i wyglądała jak milion euro. Niepewność, co do wyboru tej nagrody, trzymała widzów w napięciu do końca. Zwycięstwo rocznego Ferrum (Morion – Ferrmaria po El Omari), to bezdyskusyjny sukces michałowskiej hodowli. Ostatnim roczniakiem, który zdobył tytuł najlepszego konia pokazu narodowego była roczna Pianissima w 2004 roku. Ferrum jest jednocześnie zaprzeczeniem nachalnie lansowanej tezy o upadku państwowej hodowli koni arabskich po roku 2016. Rodzice ogierka Ferrum to konie wyhodowane w Michałowie. W IV pokoleniu na szesnastu przodków ma w rodowodzie tylko dziewięć zagranicznych koni, w tym czworo w linii dziadka ogiera Kahil Al Shaqab (z pradziadkiem ogierem Gazal Al Shaqab z polskiej linii żeńskiej klaczy Wołoszka). Bohaterem drugiego planu tegorocznego pokazu narodowego (poza oczywiście Eksternem, ogierem po którym klacze są głównie matkami wyróżniających się młodych koni na tegorocznym pokazie) jest niewątpliwie michałowski ogier El Omari (Enzo – Embra po Monogramm). Ten nieco zapomniany reproduktor, nieźle się sprawdza zarówno jako ojciec matek, tak jak w przypadku Ferrum, którego matka jest właśnie córką ogiera El Omari, ale także doskonale łączy się z wybranymi klaczami dając dwoje medalistów ze skrajnie różnych połączeń, jak czempionka Polski klaczy młodszych Elgarolia (El Omari – Elganza po Sanadik El Shaklan), czy też wiceczempion Polski ogierów młodszych Belmari (El Omari – Bint Ermina po Kabsztad). Jeśli do tego dodamy zwyciężczynię tegorocznego pokazu w Białce w kategorii klaczy młodszych, skarogniadą michałowską klacz Pesalina (El Omari – Parmania po Kahil Al Shaqab), to niewątpliwie tegoroczny narodowy czempionat jest dla El Omari, jako reproduktora, bardzo udany. Wielkim atutem tego ogiera jest fakt, iż pomimo kasztanowatej maści w dużej przewadze daje konie ciemnogniade lub skarogniade, bez widocznych białych odmian, które niestety sam posiada. El Omari jest również jednym z nielicznych w polskiej hodowli ogierów o wybitnym, prawidłowym ruchu, który przekazuje potomstwu. Najlepszym przykładem jest komplet „dwudziestek” w ocenie Ferrum za tę cechę, a także wysokie oceny ogierka Belmari i klaczki Elgarolia. 

 

Nagrody dodatkowe

Stadnina Koni Michałów wyjechała z tegorocznego Czempionatu Narodowego z tytułem Najlepszy Hodowca Pokazu, jednak stało się to wyłącznie za sprawą koni z najmłodszych roczników, a jedynie Emandorissa obroniła honor stadniny wśród koni starszych. Poza rocznym Ferrum (złoto ogierków rocznych i Best in Show), który otrzymał również nagrodę za najlepszy ruch, medale dla Michałowa zdobyły: Elgarolia (złoto klaczy młodszych), El Madera (srebro klaczy rocznych), Pointer (brąz ogierów młodszych) oraz Emandorissa (srebro klaczy starszych). Warto podkreślić fakt, że tytuł ten dla Michałowa wywalczyły głównie konie startujące w klasach młodzieżowych. To stanowi potwierdzenie, że zmiany w Michałowie okazały się dla tej hodowli odświeżające i cytując słowa odchodzącego na emeryturę dyrektora Ignacego Jaworowskiego: "nieważne kto będzie dyrektorem, ważne aby wysoka marka stadniny została utrzymana" (GW, 1997).  Jeśli chodzi o ocenę występów koni gospodarzy, czyli Stadniny Janów Podlaski, to można powiedzieć, że było nieźle, choć martwi niewielka ilość ciekawych młodych koni. Janowskie konie zdobyły jednak całkiem sporo nagród: Brodnica (brąz klaczy rocznych), Efidenia (srebro klaczy młodszych), Anguria (brąz klaczy młodszych), Euzona (brąz klaczy starszych) oraz Barok (srebro ogierów starszych). Oceniając występy młodych klaczy ze stadnin państwowych należy pamiętać, że najlepsze klaczki z ubiegłorocznego podium czempionatu klaczy rocznych zostały przeznaczone do sprzedaży i z tego powodu nie wzięły udziału w pokazie tegorocznym. Sprzedaż złotej medalistki z Białki (2019) janowskiej klaczy Aplia 2018 (Pomian – Anima po Ekstern) za kwotę niewiele przekraczającą wartość dobrego użytkowego wałacha wiele mówi o rozchwianiu polskiego rynku. Nabywcy Aplii trafili na wyjątkową okazję i zapewne ta ciekawa klacz przyniesie im wiele radości i sukcesów w hodowli. Niemniej jednak, kiedy w nielicznej ekipie janowskiej zabrakło zarówno Aplii, jak również ubiegłorocznej brązowej medalistki roczniaczek Amiraty (EKS Alihandro – Alhasa po Ganges) to można rzeczywiście odnieść wrażenie, że Janów nie ma możliwości wystawienia liczącej się w czempionacie reprezentacji. W przypadku Michałowa nieobecność na pokazie, z powodu przeznaczenia do sprzedaży, klaczy Florissima (Sahm El

Arab  – Forgissima po Vitorio TO), także ograniczyła możliwość porównania tej ubiegłorocznej złotej medalistki z czołówką rocznika. W przypadku Florissimy należy jeszcze postawić pytanie, kto odpowiedzialny przeznacza na sprzedaż jednocześnie trzy klacze (Florissima, Frazza, Flaminia) z jednej rodziny żeńskiej (Ukrainka 1815 Sławuta), która to linia jest reprezentowana w państwowej hodowli jedynie przez 6 klaczy i uznawana jest za tzw." krótką", czyli wyjątkowo nieliczną. Co ciekawe linia Ukrainki w państwowej hodowli jest kontynuowana wyłącznie w Michałowie i z tego powodu podjęto kilka lat temu próbę przeniesienia jednej klaczy z tej linii do Janowa, aby zabezpieczyć w ten sposób dodatkowo jej istnienie. Z punktu widzenia ciągłości hodowli trudno jest również przejść obojętnie wobec janowskiej polityki sprzedaży w ostatnich latach większości ciekawych młodych klaczy z linii żeńskiej Scherife or.ar. 1896, z której w tym roku sprzedano Amiratę, wcześniej sprzedano Alsę, a do sprzedaży przeznaczono Atakamę (dzierżawy) i Anawerę (sprzedana w 2019). Sprzedając najlepsze klacze, a do własnej hodowli wcielając to, co pozostanie, raczej trudno będzie w przyszłości liczyć na sukces w hodowli. 

 

Słodko gorzkie podsumowanie

Oceniając tegoroczny czempionat potwierdza się teza, że Polska klaczami stoi, co widać po ilości i jakości prezentowanych klaczy na tegorocznym pokazie narodowym, szczególnie tych najmłodszych i tych najstarszych. Jednak całkowity brak młodych, poprawnych, typowych ogierów o polskich rodowodach, czy też jak wspomniany wyżej Ferrum, z ograniczonym dolewem obcej krwi, jest niepokojący. Niestety bardzo źle świadczy to o stanie polskiej hodowli. Z kolei w klasach koni rocznych i młodszych obserwujemy efekt masowego zalewu zagranicznych reproduktorów, które w istocie niczego wartościowego do naszej hodowli nie wnoszą i najczęściej jako efekty krzyżowania towarowego, szybko znikają w zagranicznych stajniach. Jedynym hodowcą prywatnym, który wyłamuje się z tego schematu jest nestor prywatnej hodowli – Lech Błaszczyk. Na przykładzie jego stadniny widać, jak operując jedną linią żeńską, opartą na polskich reproduktorach (Ekstern i Piaff), ostrożnie dolewa krwi modnego WH Justice, aby w kolejnym pokoleniu ponownie wrócić do polskiego rodowodu. Dzięki temu zaprezentowane przez tego hodowcę 4 klacze: Pawita (WH Justice -Paema po Ekstern), Paprotnia (Elgast – Paeksa po Ekstern), Pasota (Ekstern – Pasyma po Piaff) oraz Paema (Ekstern – Pasyma po Piaff) reprezentują

piękny, polski typ klaczy i wyróżniają się suchością, dobrym ruchem oraz poprawną budową. To właśnie dzięki temu hodowane przez Lecha Błaszczyka konie od wielu lat utrzymują wysoką pozycję na pokazach. Zastój na rynku koni pokazowych i znaczący spadek zainteresowania końmi wyhodowanymi w Polsce, być może wznieci refleksję, a już szczególnie po ostatniej aukcji, gdzie najwyższe ceny osiągnęły klacze o czysto polskich rodowodach, czyli córka i wnuczka ogiera Ekstern (Lawinia i Perfinka).  Młodzież prezentowana na tegorocznym czempionacie ma zdecydowanie ładniejsze głowy niż jeszcze kilka lat temu i jest może bliższa typu konia pokazowego pożądanego obecnie na globalnym rynku. Ale jednocześnie w czołówce widzimy konie z usterkami budowy, które najwyraźniej nie przeszkadzają sędziom przyznawać im tytuły. Polska młodzież w większości utraciła wiele z typowego dla polskich arabów bukietu, a kiedy pojawia się koń taki jak Ferrum, Efidenia, Prometida czy Emandorissa to dopiero widać, co utraciliśmy. O jakości polskiej hodowli jako populacji, ale także o jej sile do przetrwania, świadczy zdolność do wyhodowania wysokiej klasy reproduktorów, które powinny stanowić fundament pracy hodowlanej. Niestety polska hodowla od ponad 15 lat podąża drogą w kierunku całkowicie przeciwnym, stając się klientem zagranicznych hodowli, importując obce reproduktory bez opamiętania. O ile hodowla prywatna ma pełne prawo podążać drogą wybraną przez właściciela, to celem hodowli państwowej jest właśnie utrzymanie polskiej puli genów tak, aby dolew obcej krwi, który zmienił się w zalew, nie zniszczył całkowicie polskiego konia arabskiego.

 

 

Czempionat Polski Klaczy Rocznych

Złota Medalistka - Mamma Mia (ES Harir – VA Magnifica po Magic Magnifique) hod.i wł. Tomasza Tarczyńskiego

Srebrna Medalistka - El Madera (Morion – El Medonia/Shanghai EA (ES) hod. i wł. SK Michałów

Brązowa Medalistka - Brodnica (Pogrom – Bambina po Kahil Al Shaqab) hod. i wł. SK Janów Podlaski

Top Five - El Medida (Morion – El Medara po Shanghai) hod. i wł. SK Michałów 

Top Five - Laura KL (Wadee Al Shaqab – Lili PS po Ekstern) hod. i wł. Klikowa sp. z o.o.  

 

Czempionat Polski Klaczy Młodszych

Złota Medalistka - Elgarolia (El Omari – Elganza/Sanadik El Shaklan (DE) hod./wł. SK Michałów

Srebrna Medalistka - Efidenia (Pomian – El Fada po Ekstern) hod. i wł. SK Janów Podlaski

Brązowa Medalistka - Anguria (Ascot DD – Anawera po Piaff) hod. i wł. SK Janów Podlaski

Top Five - Paprotnia (Elgast – Paeksa po Ekstern) hod. i wł. Lecha Błaszczyka

Top Five - El Farida (RFI Farid – Esmeta po Ekstern) hod. i wł. Alicji Najmowicz

 

Czempionat Polski Klaczy Starszych 

Złota Medalistka - Pilarosa (Al Adeed Al Shaquab – Pilar po Fawor) hod. SK Janów Podlaski, wł. Suweco Stud

Sebrna Medalistka - Emandorissa (Abha Qatar – Emanda po Ecaho) hod. i wł. SK Michałów

Brązowa Medalistka - Euzona (Om El Belissimo – Euzetia po Etogram) hod.i wł. SK Janów Podlaski

Top Five - Psyche Kreuza (Ekstern – Pallas Atena po Ecaho) hod. i wł. SK Chrcynno-Pałac

Top Five - Emandilla (Om El Shahmaan – Espadrilla po Monogramm) hod. I wł. SK Michałów 

 

Czempionat Polski Ogierów Rocznych

Złoty Medalista - Ferrum (Morion – Ferrmaria po El Omari) hod. i wł. SK Michałów

Srebrny Medalista - Kapitano AF (RFI Farid – Karbona po Ekstern) hod. i wł. Krzysztofa Falby

Brązowy Medalista - Badian PA (RFI Farid – Begonia po Kahil Al Shaqab) hod. i wł. SK Dąbrówka

Top Five - Enzo Blacklord (Wadee Al Shaquab – Estansja po Ekstern) hod. i wł. Anny Janas-Naze

Top Five - Atrato (Emerald J – Atma po Ekstern) hod. I wł. SK Janów Podlaski 

 

Czempionat Polski Ogierów Młodszych 

Złoty Medalista - Star Farid (RFI Farid – EKS Star of Africa po Marwan Al Shaquab) hod. i wł. Wojciecha Parczewskiego

Srebrny Medalista - Belmari (EL Omari – Bint Ermina po Kabsztad) hod. i wł. MHR SK Białka 

Brązowy Medalista - Pointer (Sahm El Arab – Palanga po Ekstern) hod. i wł. SK Michałów 

 

Czempionat Polski Ogierów Starszych 

Złoty Medalista – Empower (WH Justice – Eksterna po Ekstern) hod. i wł. Falborek Arabians

Srebrny Medalista – Barok (Om El Belissimo – Baida po Balon) hod. i wł. SK Janów Podlaski

Brązowy Medalista – Psyche Keret (Khidar – Psyche Victoria po Ekstern) hod. i wł.  SK Chrcynno-Pałac

Top Five – Złoty Medal (QR Marc – Złota Orda po Pesal) hod. I wł. SK Michałów

Top Five – Edmund (Ekstern – Editha po Eden C) hod. i wł. SK Michałów

 

Nagrody dodatkowe:

Najlepszy Koń Pokazu: Ferrum

Nagroda przechodnia WAHO dla wybitnego przedstawiciela rasy arabskiej hodowli polskiej: Salsa

Nagroda przechodnia im. I. Pawelec-Zawadzkiej dla Młodzieżowego Czempiona Polski: Star Farid

Najlepszy Wyścigowy Koń Pokazu: Prado

Najpiękniejsza klacz pokazu: Emandorissa

Najpiękniejsza głowa pokazu: Mamma Mia

Nagroda za najlepszy ruch: Ferrum

Najlepszy Trener Pokazu: Gerald Kurtz

Najlepszy Prezenter Pokazu: Gerald Kurtz

Najlepszy Hodowca Pokazu: Stadnina Koni Michałów 

 

Link do wyników:

https://www.arabianessence.tv/events/2020-pride-of-poland-42nd-arabian-horse-national-show/281/

 



 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --