Czwartek . 30.03.2017 . 08:38
   
 
 
 
  Polskie Araby

Pokazy

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
Czempionat Radom - zaproszenie
Robert Raznowiecki
Mój list
Tydzień temu skierowałem pismo do Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR)...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Monika Luft
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Artykuły Galeria Kalendarium
Paryż 2016. Zmiana warty
 
Autor: Monika Luft | 2016-11-28 | Drukuj
 

79 koni z 25 krajów na ringu w Parc des Expositions Paris Nord Villepinte (126 w katalogu), 5 reprezentantów Polski, wyśrubowany poziom i zwycięstwa faworytów – tak najkrócej można by podsumować 37. Czempionat Świata Koni Arabskich w Paryżu (25-27.11), który odbył się podczas dorocznego Salonu Konia. Mimo braku spektakularnych niespodzianek, jak zwykle podczas imprezy tej rangi, wiele się działo i jak zwykle można dziś wysnuwać wnioski co do aktualnego stanu hodowli koni czystej krwi.

 

Przez jakiś czas na pewno będziemy mieli do czynienia z przesunięciem akcentów. Gdy dotychczasowi liderzy usuwają się w cień, objawiają się nowi gracze. Niekwestionowanym triumfatorem tegorocznej edycji Czempionatu Świata jest stadnina z Dubaju – Dubai Arabian Horse Stud – która nie tylko może się pochwalić dwoma złotymi medalami oraz platyną, lecz także licznymi nagrodami specjalnymi, w tym tytułami dla najlepszego hodowcy i właściciela. Swą obecność silnie zaznaczył mniej do tej pory widoczny Kuwejt. Ajman i Katar pokazały, że nie zamierzają składać broni. Wjazd Giacomo Capacciego na oklep na reprezentującym Arabię Saudyjską złotym medaliście EKS Alihandro – wzorem Michaela Byatta, który przed ośmiu laty w podobnym stylu wjechał na ring na ówczesnym czempionie Marwanie Al Shaqab, nota bene ojcu aktualnie panującego czempiona – pozostanie w naszej pamięci. Na podium nie stanął ani jeden koń nienależący do stadniny bliskowschodniej, choć kilkoro medalistów wyhodowano w innych niż Bliski Wschód miejscach naszego globu.

 

Honoru polskiej hodowli broniła w tym roku samotnie Stadnina Koni Michałów – nie było bowiem ani koni z Janowa, ani z Białki, ani własności hodowców prywatnych. Spośród pięciu obecnych w Paryżu klaczy, trzy wracają z tytułem Top Ten. Czy to dobry wynik? Wobec zmian, jakie nastąpiły w tym roku w państwowej hodowli, i chaosu, który był ich wynikiem – jak wiemy, stadninami ANR zarządzają trzecie już w tym roku ekipy – jest nienajgorzej. Reorganizacja, pokojowa czy burzliwa, zawsze wymaga czasu. Jak pokazują przykłady Al Shaqab (która to stadnina również przechodzi w tym roku dogłębne zmiany), czy Al Khalediah Stables, nie da się jednocześnie porządkować i wygrywać. Tym razem potęga, która nieraz dyktowała warunki podczas Czempionatu Świata, zadowolić się musiała "zaledwie" tytułami Top Ten dla swych wychowanków.

 

Pokaz wystartował w piątek, punktualnie o 10.00, bez szczególnych fajerwerków, zarezerwowanych tradycyjnie dla niedzielnych finałów. Sędziowali Maria Annaratone Ferraroni (Włochy), Cedes Bakker (Holandia), Manfred Hain (Niemcy), Murillo Kammer (Brazylia), Ann Norden (Szwecja), Richard Petty (USA), Ahmed Hamza (Egipt), Graham Smith (Australia). Wśród członków DC była Teresa de Borbón (Hiszpania), która w tym sezonie pożegnała się z uczestnictwem w pokazach jako osoba oficjalna. Na sędziowską emeryturę przechodzi też, jak poinformowano, Nasr Marei (Egipt).

 

Do finału kwalifikowało się po dziesięć koni z najwyższą punktacją z poszczególnych kategorii wiekowych podzielonych na dwie grupy każda, przy czym cztery pierwsze konie z wszystkich sekcji awans do czempionatu miały zagwarantowany. W każdej klasie przyznawano także nagrodę za najlepszą głowę.

 

Klacze i klaczki

 

Z numerem 1 wystąpiła siwa Madinat Al Baydaa (RFI Farid – TS Madeleine/Ansata Sinan), hod./wł. Al Baydaa Stud (Egipt), w ręku Rafaela Curti. To klaczka o przepięknej, rzeźbionej, mocno wyprofilowanej główce, co nie pozostało niezauważone. Otrzymała od sędziów notę 91,75 (w tym 2x20 za głowę z szyją) i zasłużoną nagrodę za najlepszą głowę. Zajęła trzecie miejsce w grupie A klaczek rocznych, za inną posągową córką og. RFI Farid, o równie pięknej głowie i szyi – HDM Maria Apal (od WW Imania Apal/Psytadel), hod. Eleonore Mertens (Belgia), wł. Ajman Stud (92,17, w tym "20" za typ i "20" za głowę z szyją); oraz katarską Anwar Al Shahania (Kahil Al Shaqab – Sierra Tango TT/Audacious PC), hod./wł. Al Shahania Stud. Choć obie miały tę samą notę końcową, Anwar wygrała notami za ruch (dostała też jedną "20" za głowę z szyją). Jednak w finale z nich dwóch to Madinat okazała się lepsza i "wskoczyła" na podium, zdobywając brązowy medal, ku radości, żywiołowo zresztą okazywanej, swego prezentera. HDM Maria Apal otrzymała srebro, a obie pokonała triumfatorka klasy B – D Ajayeb (RFI Farid – Ladi Veronika/Versace). Młodziutką wychowankę Dubai Arabian Horse Stud oceniono na 93,58 pkt., a rzadko zdarza się aż tak wysoka nota w klasach koni rocznych. Ale klaczka rozbiła bank z maksymalnymi ocenami – otrzymała 5x20 za typ i cały rząd "20" za głowę z szyją, plus "20" za ruch i wysokie noty za kłodę. Trzeba przyznać, że podopieczna Paolo Capecciego, mimo mało ciekawej, jak na razie, "mysiej" maści, robi wielkie wrażenie swoją poprawnością. Harmonijna, ruszająca się, z dumą nosząca doskonale osadzony ogon, można rzec, wszystko ma na swoim miejscu. Nagroda za najlepszą głowę w klasie również przypadła właśnie jej.

 

I tak okazało się, że trzy medalistki klaczy rocznych to córki wyhodowanego w Brazylii og. RFI Farid (RFI Maktub – RFI Fayara El Shiraz/Shiraz El Jamal), wł. RFI Partnership, brązowego medalisty Czempionatu Świata z 2010 roku. Nic dziwnego, że to właśnie temu ogierowi przyznano w niedzielę nagrodę specjalną dla najlepszego reproduktora.

 

W kategorii wiekowej klaczy rocznych wystąpiła kasztanowata Emanolla (Vitorio TO – Emandoria/Gazal Al Shaqab) – poprawna, świetnie przygotowana, ale nie obdarzona tak egzotyczną głową jak jej konkurentki. Weszła do finału z 6. miejsca w klasie (90,58). Tytuł Top Ten, jaki przywozi do kraju, uznać trzeba za bardzo przyzwoity wynik.

 

Niezwykle wysoki poziom mieliśmy okazję obserwować w kategorii wiekowej klaczy młodszych. W grupie A, dwulatek, aż trzy klaczki mogły ubiegać się o miano faworytek: prześliczna katarska Mai Aljassimya (FA El Rasheem – RP Miss Surprise/WH Justice); reprezentująca Sharjah (ZEA) Narodowa Czempionka USA Klaczy Młodszych Mozn Albidayer (S.M.A. Magic One – Mattaharii/Magnum Chall HVP); oraz kuwejcka (Al Khashab Stud) Malikat Al Moluk (Mameluck – Asalat Al Hala/Al Bilal), hod. Halawa Khader (Izrael), którą oglądaliśmy w Polsce podczas Al Khalediah European Arabian Horse Festival 2016, gdzie zdobyła srebro. Mai Aljassimya, kompletna, z wybitnie egzotyczną głową, wygrała tę konkurencję, z notą 92,83, w tym 5x20 za typ, "20" za głowę i wysokie oceny (nawet "19,5") za kłodę. Piękniejąca z pokazu na pokaz Mozn Albidayer „podebrała” jej nagrodę za najlepszą głowę. Nota końcowa wychowanki Albidayer Stud – 92,42 ("20" za typ, 3x20 za głowę z szyją) – odzwierciedliła jej niezwykle wysoką jakość. W finale złoto i srebro przypadło tym właśnie klaczkom. Malikat Al Moluk (91,92) musiała uznać wyższość rywalek i zadowolić się tytułem Top Ten, jako że brąz przypadł zwyciężczyni drugiej grupy klaczy młodszych – trzyletniej Bint Hazy Al Khalediah (El Palacio VO – Hazy Al Khalediah/F Shamaal). Ta przepiękna siwa klacz była do niedawna ozdobą stadniny Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska), a teraz zdobywa laury dla swego nowego właściciela, wspomnianej wyżej, szybko rozwijającej się i ambitnej stadniny Al Khashab z Kuwejtu. Sprzedaż klaczy ogłoszono dosłownie kilka dni przed czempionatem w Paryżu. Jak się okazuje, zakup ten był wyjątkowo skutecznym posunięciem właściciela stadniny Mubaraka Al Khashab.

 

Drugie miejsce w grupie klaczy 3-letnich zajęła doskonale przygotowana Elle Flamenca (Ajman Moniscione – Allamara MA/Marwan Al Shaqab), hod. Markelle Arabians, wł. Dubai Arabian Horse Stud (92,08, w tym "20" za głowę z szyją i nagroda za najpiękniejszą głowę). Na trzecim miejscu uplasowała się michałowska Galerida (Shanghai EA – Galilea/Laheeb). Wydaje się, że pamiętna czempionka z Białki odzyskuje swój blask, który w pewnym momencie nieco przygasł. Prezentowała się bardzo dobrze (91,58) i pokazała, że potrafi skutecznie rywalizować z najlepszymi.

 

Z naszych zawodniczek obejrzeliśmy w kategorii wiekowej klaczy młodszych jeszcze El Larinerę (Empire – El Emeera/Ekstern) oraz Pustynię Kahila (Kahil Al Shaqab – Pustynna Malwa/Ekstern). Ta pierwsza zajęła ósme, ostatnie miejsce w grupie A (89,42), ta druga – szóste (90,5) w grupie B. Żadna nie zakwalifikowała się do finału.

 

Wspaniałe widowisko, godne pokazu najwyższej rangi, otrzymaliśmy dzięki klaczom starszym. Grupę A wygrała Donna Molta Bella SRA (DA Valentino – RD Fabreanna/Falcon BHF), hod. Dana & Maureen Grossmanów (USA), wł. Al Saqran Stud (Kuwejt). Jej nota 93,92 była jedną z najwyższych ocen pokazu! Cały rząd "20" za typ, 2x20 za głowę z szyją i 3x20 za ruch plus nagroda za najlepszą głowę, a potem jeszcze nagroda specjalna – dla klaczy o najlepszym ruchu. W pełni zasłużyła na tak wiele dowodów uznania. Jej imię ("Bardzo Piękna Pani") okazało się nadzwyczaj dalekowzroczne. Jej pozycji nie zagroziła ani świetnie przygotowana Wieża Marc’a (QR Marc – Wieża Marzeń/Ekstern), hod. SK Michałów, wł. Sinus Arabian Stud (Szwecja), jedyny koń polskiej hodowli, zagranicznej własności, startujący w tegorocznym Czempionacie Świata – 91,67, w tym "20" za ruch i drugie miejsce w grupie – ani iście zjawiskowa Aja Europa (Aja Justified – HB Marais/Marwan Al Shaqab), hod. PP. Hickfordów (WB), wł. Królewskiej Kawalerii Omanu (91,5 pkt. i trzecie miejsce).

 

W grupie B wystąpiła rewelacja Pucharu Narodów w Aachen – Tehama Ballalina (Tehama NA Sidaqa – JJ Shai Majestic Queen/Laddinn), hod. Lindy Ferguson (Zimbabwe), wł. Al Zobair Stud (ZEA), zdobywając 93,67 pkt., w tym 4x20 za typ, 3x20 za głowę z szyją i jeszcze jedną "20" za ruch. Tom Schoukens pokazywał ją, stosując metodę "bacika i marchewki" – z tym że marchewka była chyba o wiele skuteczniejsza, bo klacz wpatrywała się w nią jak w obraz. W tej grupie pokazała się także ostatnia z obecnych w Paryżu polskich zawodniczek – Emmona (Monogramm – Emilda/Pamir). Jak na swój wiek, jest w przepięknej kondycji. Jej nota to 92 pkt., w tym 2x20 za ruch. Trzecie miejsce, które zajęła w swojej klasie, zapewniło jej tytuł Top Ten.

 

Ogiery i ogierki

 

Przybyłe do Paryża ogierki roczne miały wiele szczęścia, bo ze względu na ich liczbę, wszystkie (poza zdyskwalifikowanym D Arghadem) wyjechały z tytułami Top Ten. Zdarzało się tak już wcześniej; kiedyś pisaliśmy, że taka sytuacja powinna zachęcić właścicieli do przyjeżdżania z rocznymi ogierami do Paryża – ale najwyraźniej nie zachęciła. W grupie A nagrodę za najlepszą głowę otrzymał imponujący Pharaoh HBV (Psyche HBV – RFI Sophie Al Maktub/Al Maktub, 91,08), hod. Cury Luciano (Brazylia), wł. Al Baydaa Stud (Egipt). Klasę wygrał jednak późniejszy brązowy medalista Mansour AM, syn czempionów świata: tegorocznego – EKS Alihandro, i klaczy Abha Palma po Marwan Al Shaqab, która triumfowała w Paryżu jako juniorka w 2008 roku. Mansour, wychowanek Al Mohamadia Stud z Arabii Saudyjskiej, otrzymał 91,25 pkt., w tym "20" za typ.

 

Pecha miał wspomniany zawodnik z grupy B – D Arghad (FA El Rasheem – Krystal Tiara/Ekstern) z Dubaju, ogierek o głowie i szyi jak marzenie. Sędziowie wskazali jednak na nieprawidłowo, zbyt mocno zaciśnięty łańcuszek prezenterki, co zaowocowało przedłużającą się dyskusją, uciętą w końcu przez organizatorkę pokazu, p. Christianne Chazel, która wkroczyła na ring i jednym gestem zakończyła spory. Koń musiał opuścić arenę. W grupie tej zwyciężył inny reprezentant Dubaju – D Seraj (FA El Rasheem – Ladi Veronika/Versace), półbrat klaczki D Ajayeb. Ich matka, urodziwa Ladi Veronika (od Nisrs Natevka/Ansata El Nisr), multiczempionka, która w Paryżu zdobyła w 2009 srebro i brąz w 2010, została obwołana najlepszą klaczą-matką pokazu. To klacz tak cenna jak jej waga w złocie! Dwa embriony, każdy z połączenia z innym ogierem, dają oto w jednym roku wynik w postaci dwojga źrebiąt, które przechodzą przez ringi pokazowe jak burza, zdobywając w końcu dla swego właściciela dwa złote medale Czempionatu Świata podczas jednej imprezy. To pierwszy taki przypadek w historii. D Seraj, pokazywany przez Paolo Capecciego, jest koniem, mimo młodego wieku, kompletnym. Jego nota to 93,58: 5x20 za typ, "20" za głowę z szyją (i nagroda za najlepszą głowę) oraz "20" za ruch. Po raz kolejny wypada stwierdzić, że nieczęsto widzimy takie oceny w kategorii koni rocznych, szczególnie ogierków. W finale wygrał jednogłośnie, a taka jednomyślność sędziów zdarzyła się w tym roku zaledwie dwa razy. Srebro zdobył Jaal Aljassimya (WH Justice – Annaiss/Ansata Nile Echo) z Kataru, który w klasie był drugi, za D Serajem, z notą 91,25.

 

W grupie ogierów 2-letnich nie było ani jednego siwego uczestnika. Wśród trzylatków także zwracała uwagę niewielka obecność siwych koni. Czyżby w niedalekiej przyszłości amatorzy siwych arabów mieli mieć kłopot ze znalezieniem reproduktora światowej klasy? Byłoby szkoda, gdyby klasyczny siwy arab stał się rzadkością... Nagrodę za najlepszą głowę otrzymał zwycięzca tej grupy, wyhodowany w Belgii przez Danielle Saelens Luigi (Kanz Albidayer – Lolita/Om El Bahreyn), wł. Al Shahania Stud (Katar). Jego nota to 93,42, w tym 4x20 za typ, "20" za głowę z szyją i 2x20 za ruch. Trzeba przyznać, że ogierek, ze swą ekstremalną głową, zwycięża bezapelacyjnie w tej konkurencji. Jednak znów nie udało mu się pokonać głównego rywala w tej kategorii wiekowej, z którym to rywalem spotyka się od początku sezonu – wyhodowanego w Jadem Arabians (Belgia) Gallardo J (Emerald J – Gomera J/Ekstern), wł. Ajman Stud. Gallardo, który w cuglach – choć w ręku – wygrał klasę 3-latków, jest koniem ze wszech miar spełnionym. Niełatwo mu cokolwiek zarzucić. Otrzymał pięć maksymalnych not za typ, co przełożyło się na notę końcową 92,83. Wypada tu zauważyć, że w jego rodowodzie znajdujemy ogromną przewagę polskiej krwi. Jego ojciec Emerald J to syn Emandorii, która już tylko dzięki temu wybitnemu ogierowi zapisała się w historii rasy jako doskonała reproduktorka. Jego matka Gomera J (Ekstern – Georgia/Eukaliptus) ma niemal czysto polski rodowód: belgijska Georgia to córka Galii, potomkini michałowskiego ogiera Gil i klaczy Gwana po Pasat, urodzonej w stadninie PP. Ismerów. Gallardo J śmiało kroczył w tym sezonie po Trójkoronę i odniósł spektakularny sukces, przynosząc chwałę nie tylko pomysłom hodowlanym p. Christine Jamar, ale i polskiej krwi, jak również bez wątpienia swemu właścicielowi, Ajman Stud, który sięgnął po Trójkoronę już drugi rok z rzędu – w ubiegłym sezonie dzięki og. AJ Azzam.

 

Brązowy medal Czempionatu Świata w kategorii juniorów powędrował do og. Ghazwan Aljassimya (Marwan Al Shaqab – Athina El Jamaal/Maysoun) i był to jeden z wielkich tegorocznych sukcesów stadniny Al Jassimya oraz Giacomo Capecciego, który – choć stracił kontrakt z tak ważnym klientem jak Al Shaqab – nie spuścił z tonu ani o jotę. Ghazwan wszedł do finału z drugiego miejsca w klasie, z notą 92 pkt., w tym "20" za typ. Należy dodać, że to bardzo piękny koń, może nie tak wypromowany jak Gallardo J czy Luigi, ale depczący im po piętach pod względem jakości.

 

Nie da się ukryć, że publiczność z niecierpliwością czekała na rywalizację ogierów starszych. Wszyscy liczyli na kolejny zapierający dech występ posągowego EKS Alihandro (Marwan Al Shaqab – OFW Psylhouette/Padrons Psyche), hod. Williego Browna z Elkasun Arabians (RPA), wł. Athbah Stud (Arabia Saudyjska), złotego medalisty Czempionatu Świata z 2013 roku, zdobywcy 95 punktów i złotego medalu w tegorocznym Aachen, złotego czempiona z Aachen 2013 i 2012. Można było przewidzieć, że pięknie pokaże się IM Bayard Cathare (Padrons Immage – Shamilah Bagheera/Nadir I), wyhodowany we Francji przez Richarda Roquesa, wł. Królewskiej Kawalerii Omanu. Liczne reklamy zapowiadały także udział katarskiego Sultana Al Zobara (Gazal Al Shaqab – Inra Al Shaqab/Wahag Al Shaqab), hod./wł. Abdullaha Al Misnad (w dzierżawie do Al Thumama Stud), czempiona ogierów rocznych z Paryża sprzed czterech lat, konia o pięknej ciemnogniadej maści, który wystąpił w klasie razem z EKS Alihandro. Jednak już na tzw. "kółku" widać było, że Sultan, choć niewątpliwie szczycący się wyjątkową urodą, nie zagrozi bardziej doświadczonemu, swobodniejszemu na arenie i bardziej męskiemu EKS Alihandro. Noty potwierdziły to wrażenie. EKS Alihandro otrzymał aż 94,25 pkt., w tym 5x20 za typ, 2x20 za głowę z szyją i dodatkowo "20" za ruch. Okazało się wkrótce, że to najwyższa nota pokazu; przyznano mu także nagrodę dla najlepiej ruszającego się ogiera. W finale, podczas gdy wybrzmiewał utwór "Sound of Silence" w kapitalnym wykonaniu grupy Disturbed (wokalista David Draiman, album "Immortalized", 2015), EKS Alihandro stał niczym pomnik odlany z brązu. Gdy ogłoszono go Złotym Czempionem, Giacomo Capacci wjechał na arenę, dosiadając ogiera na oklep, co zostało utrwalone przez dziesiątki fotografów. To ujęcie ma szansę stać się ikonicznym zdjęciem tego czempionatu.

 

Sultan Al Zobara miał zapewne odegrać rolę "czarnego konia" pokazu – co ze względu na jego maść mogło mieć wręcz dosłowny wydźwięk – ale miano to należałoby raczej przyznać innemu koniowi, maści kasztanowatej. Za Sultanem (92,83, w tym 4x20 za typ i 2x20 za głowę z szyją plus nagroda za najlepszą głowę, a w finale srebro) uplasował się bowiem w klasie nieoczekiwanie syn wyeksportowanego niegdyś z Bełżyc do Francji Piwosza (Arbil – Piwnica/Eldon), Dzhai Nunki (od Solvia de Prazilia/Mystic Immage), hod./wł. Jean-Jacquesa & Felicité Savenier z Nunki Arabians. Pokazywany przez Bernata Tolra otrzymał 91 pkt. i zapewnił sobie tytuł Top Ten. IM Bayard Cathare zdobył brąz, a przedtem 93,58 pkt., w tym rzadko spotykane 2x17,5 za nogi.

 

Marsylianka i nagrody, nagrody, nagrody

 

Niedzielne finały rozpoczęła właściwa dla rangi wydarzenia celebra. Na początku chór Gwardii Republikańskiej zaśpiewał "Le Chant du Départ", rewolucyjny hymn przeciwko wszelkim despotyzmom, skomponowany w 1794 roku przez Étienne Nicolasa Méhula, do słów poety Marie-Josepha Blaise de Chénier. Potem artysta Bruno Rivière, specjalizujący się m.in. w malowaniu na czas, wykonał wizerunek konia arabskiego w mniej niż minutę, z towarzyszeniem energetycznej muzyki w interpretacji Vanessy Mae – utworu "Storm" (obraz trafił potem do Athbah Stud, jako nagroda dla EKS Alihandro za najlepszy ruch w kategorii ogierów). A następnie zabrzmiała – w całości! – "Marsylianka" w wykonaniu tegoż samego chóru.

 

Od kilku lat w Paryżu przyznaje się trofea, które w świecie filmu określa się jako "nagrody za osiągnięcia życia". Przypomnijmy, że Platynową Czempionką była Pianissima, a jest nią także Pinga. W tym roku Platynę w kategorii klaczy zdobyła dla swego właściciela, stadniny Al Jassimya, Czempionka Świata z 2011 CR Jasmeenah (WH Justice – Fforget-Me-Not/Ffatal Attraction), hod. Roya & Carole Anne Ratcliffe’ów (WB), będąca dumą brytyjskiej hodowli, a zakupiona przez katarską stadninę szejka Jassima bin Khalifa Al Thani w 2010. Śnieżnobiałą klacz o przepięknym, wyrazistym, ciemnym oku, prowadził, płacząc ze wzruszenia, Marc Gamlin, jej pierwszy trener i prezenter. Platynowym czempionem został Royal Colours (True Colours – Xtreme Wonder/The Elixir), hod. Sherry & Mathew Zischkau (USA), wł. Dubai Arabian Horse Stud, dwukrotny czempion świata, z roku 2006 i 2009. I raz jeszcze flaga ZEA pojawiła się na paryskim ringu.

 

Istne szaleństwo rozpętało się, gdy złotą czempionką ogłoszono klacz Donna Molta Bella SRA. Poderwały się w górę złote pompony, dzierżone przez hostessy z ekipy Al Saqran Stud. Paolo Capecci, wbiegając na ring, skakał do góry z radości. Pokaz koni arabskich – zwłaszcza na tym poziomie – to widowisko, gdzie wszystko się liczy, każdy drobiazg, także humor prezentera. W tym roku prym w tej dziedzinie – zadowolonych prezenterów – wiódł niewątpliwie Paolo Capecci, na którego uśmiechniętą twarz aż przyjemnie było patrzeć. Widać było, że każdy występ po prostu go cieszy, choć przecież napięcie towarzyszy każdemu, bo stawka jest wysoka. Po dekoracji Donnę Molta Bella oprowadził w rundzie honorowej uszczęśliwiony właściciel, Bassam Al Saqran, ten sam, który zapewne zainspirował polską prasę*, by pisała lekceważąco po tegorocznej aukcji, twierdząc, że zamiast szejków i dam pojawili się w Janowie "Kuwejtczycy z czapkami bejsbolowymi"... Tym razem właściciel Al Saqran Stud również wystąpił w bejsbolówce, wątpię jednak, by ktokolwiek z branży pozwoliłby sobie na podobnie nieuprzejmy komentarz. Wojna medialna, nawet tak zażarta jak w Polsce, w żadnym razie nie usprawiedliwia pogardliwego tonu w stosunku do ludzi, którzy nie tylko są gośćmi Janowa, ale i zostawiają w Polsce niemałe pieniądze.

 

Srebrną czempionką obwołano Tehamę Ballalina, a brąz trafił do Aja Europy. Przy okazji warto zauważyć, że w paryskiej konkurencji "nowe pomysły marketingowe" najbardziej ujmującym była urocza maskotka promująca klacz Tehama Ballalina – pluszowy konik.

 

Tegoroczny Paryż obfitował we wzruszające chwile. Niestety, wzruszenie nie stało się tym razem udziałem polskich kibiców. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że takich koni, jakie dziś budzą emocje u sędziów i publiczności, w polskich stadninach nie ma obecnie zbyt wiele – gwiazdy się starzeją, a ich budzący uzasadnione nadzieje następcy i następczynie w młodszych rocznikach nie są dość liczni. Jak mieliśmy okazję obserwować podczas minionego weekendu, na takim pokazie jak czempionat świata nie wystarczy, by koń był poprawny. Świetny ruch też nie przyniesie medalu, jeśli nie będzie pięknej głowy osadzonej na wysmukłej szyi i tego czegoś, co nazywamy charyzmą. Przed nowym kierownictwem polskich stadnin państwowych nie lada wyzwanie. Jeśli Polska chce nadal być w czołówce, nie może pozwolić, by świat nam "uciekł". Oczywiście, o ile polska hodowla miałaby nadal rywalizować na światowych ringach i – przynajmniej w pewnym stopniu – dyktować mody. Chyba jednak szkoda, by ograniczyła się do roli rezerwuaru genów, do którego co jakiś czas ktoś będzie sięgał. To również jest jakaś droga, lecz można mieć wątpliwości, czy okazałaby się we współczesnych nam czasach skuteczna. W najbliższych latach poznamy obrany kierunek.

 

-------------------------------------------------

*Sławomir Skomra, tytuły należące do Polska Press, m.in. tutaj: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/dymisja-po-aukcji-koni-w-janowie-podlaskim,10526886/


Wyniki

 

Czempionat klaczy rocznych
D Ajayeb (RFI Farid – Ladi Veronika/Versace), hod./wł. Dubai Arabian Horse Stud (ZEA)
HDM Maria Apal (RFI Farid – WW Imania Apal/Psytadel), hod. Eleonore Mertens (Belgia), wł. Ajman Stud (ZEA)
Madinat Al Baydaa (RFI Farid – TS Madeleine/Ansata Sinan), hod./wł. Al Baydaa Stud (Egipt)

 

Czempionat klaczy młodszych

Mai Aljassimya (FA El Rasheem – RP Miss Surprise/WH Justice), hod./wł. Al Jassimya Farm (Katar)
Mozn Albidayer (S.M.A. Magic One – Mattaharii/Magnum Chall HVP), hod./wł. Albidayer Stud (Sharjah, ZEA)
Bint Hazy Al Khalediah (El Palacio VO – Hazy Al Khalediah/F Shamaal), hod. Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska), wł. Al Khashab Stud (Kuwejt)

 

Czempionat klaczy starszych

Donna Molta Bella SRA (DA Valentino – RD Fabreanna/Falcon BHF), hod. Dan & Maureen Grossman (USA), wł. Al Saqran Stud (Kuwejt)
Tehama Ballalina (Tehama NA Sidaqa – JJ Shai Majestic Queen/Laddinn), hod. Linda Ferguson (Zimbabwe), wł. Al Zobair Stud (ZEA)
Aja Europa (Aja Justified – HB Marais/Marwan Al Shaqab), hod. PP. Hickford (WB), wł. Królewska Kawaleria Omanu

 

Czempionat ogierów rocznych

D Seraj (FA El Rasheem – Ladi Veronika/Versace), hod./wł. Dubai Arabian Horse Stud (ZEA)
Jaal Aljassimya (WH Justice – Annaiss/Ansata Nile Echo), hod./wł. Al Jassimya Farm (Katar)
Mansour AM (EKS Alihandro – Abha Palma/Marwan Al Shaqab), hod./wł. Al Mohamadia Stud (Arabia Saudyjska)

 

Czempionat ogierów młodszych

Gallardo J (Emerald J – Gomera J/Ekstern), hod. Jadem Arabians (Belgia), wł. Ajman Stud (ZEA)
Luigi (Kanz Albidayer – Lolita/Om El Bahreyn), hod. Danielle Saelens (Belgia), wł. Al Shahania Stud (Katar)
Ghazwan Aljassimya (Marwan Al Shaqab – Athina El Jamaal/Maysoun), hod./wł. Al Jassimya Farm (Katar)

 

Czempionat ogierów starszych

EKS Alihandro (Marwan Al Shaqab – OFW Psylhouette/Padrons Psyche), hod. Willie Brown (Elkasun Arabians, RPA), wł. Athbah Stud (Arabia Saudyjska)
Sultan Al Zobara (Gazal Al Shaqab – Inra Al Shaqab/Wahag Al Shaqab), hod./wł. Abdullah Al Misnad (Katar) (w dzierżawie do Al Thumama Stud, Katar)
IM Bayard Cathare (Padrons Immage – Shamilah Bagheera/Nadir I), hod. Richard Roques (Francja), wł. Królewska Kawaleria Omanu

 

Platynowa Czempionka

CR Jasmeenah (WH Justice – Fforget-Me-Not/Ffatal Attraction), hod. Roy & Carole Anne Ratcliffe (WB), wł. Al Jassimya Farm (Katar)

 

Platynowy Czempion

Royal Colours (True Colours – Xtreme Wonder/The Elixir), hod. Sherry & Mathew Zischkau (USA), wł. Dubai Arabian Horse Stud (ZEA)

 

Galeria czempionów Paryż 2016, fot. Sylwia Iłenda

Pełne wyniki na witrynie Arabian Essence



 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --