Czwartek . 09.09.2010 . 01:58
Polskie Araby    
  Polskie Araby Polskie Araby
Polskie Araby  
 
 
 
     
  Polskie Araby

Aktualności

 
 
--
--
Borys Pardus
Americana
W piątek w nocy na największe i najbardziej chyba prestiżowe zawody westernowe...
więcej
Borys Pardus
Jak przygotowywać...
Ponieważ blog umiera śmiercią naturalną zdecydowałem sie napisać kilka słów...
więcej
Ankieta
Który z polskich ogierów będzie najpopularniejszy w tym sezonie?
- -
- -
  wyniki
--
Newsletter
--
--
--
Kontakt
Wydawca:
Monika Luft
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Oferta specjalna sprzedaży:
Reklama:
--
 
 
Prezentacja ogierów w SK Kielnarowa
 
Autor: Krzysztof Dużyński | 2010-02-07 | Drukuj  
 
Zgodnie z planem, w sobotę 6 lutego, stadnina Kielnarowa zorganizowała dzień otwarty. Spośród wielu zapowiadanych atrakcji, podczas prezentacji ogierów i ich potomstwa, nie zrealizowała się właściwie tylko jedna. Pomimo specjalnie zamówionej przez pułkowników z Bractwa Miłośników Koni i Żywota Staropolskiego pogody, piękne zimowe słońce wyszło w piątek a nie w sobotę. Owo przesunięcie w czasie nie popsuło jednak ani humorów, ani frekwencji. Może jedynie, z powodu sporego wiatru, wydłużyło dojazd z Łańcuta do Tarnawki po zasypanych śniegiem drogach.

Otwartość imprezy, na którą zostali zaproszeni nie tylko hodowcy, ale też wielbiciele koni z Rzeszowa i chyba wszyscy mieszkańcy Tarnawki, zaowocowała szczelnym wypełnieniem parkingu i drobnym opóźnieniem, w oczekiwaniu na wszystkich, którzy nie zdążyli dotrzeć na czas. W niemałym chłodzie wszystko zaczęło się od śnieżnej kąpieli Krzysztofa Czarnoty, MC imprezy, który, już po odzianiu się w historyczny kostium rodem ze stron sienkiewiczowskiej trylogii, rzucił żart, że „nic nie cieszy rodaków, jak to, że innym jest gorzej”. Marznąca z minuty na minutę coraz bardziej publiczność przyjęła tę socjologiczną obserwację z pomrukiem zadowolenia i uznaniem dla życiowej wiedzy prowadzącego.

Po powitaniu hetmana polskich rajdów – Petroniusza Frejlicha, w uznaniu zasług jego hodowli wałacha Ghemir po Pamir (zwycięzcy Międzynarodowych Mistrzostw Włoch na dystansie 160 km), rozpoczęła się prezentacja ogierów. Dla podkreślenia powiązań z przeszłością i zarazem pokazania, jak koń arabski arabski towarzyszył różnym wydarzeniom w historii Polski, pierwszy pojawił FS Bengali po Kubinec pod właścicielem SK Kielnarowa – Czesławem Witko w kontuszu. Znany, niemieckiej hodowli ogier, tym razem zaprezentował się w nowej roli konia-towarzysza dalekich wypraw, zamieniając prezenterkę na stylowy munsztuk. Ontario HF po Monarch AH zajął po chwili jego miejsce, jako dzielny, bojowy kompan podoficera z czasów kampanii wrześniowej. W takt muzyki Wojciecha Kilara z filmu „Hubal” galopował na nim kierownik stadniny – Piotr Bukała, w pełnym umundurowaniu.

Konie, których przeznaczeniem będą rajdy – Esturion po Wachlarz i Ali Gazal LA po Gazal Al Shaqab zostały pokazane, gotowe do startu. Coraz bardziej zamarzająca publika obejrzała jeszcze klacz Etopkę po Eukaliptus, z tegorocznym przychówkiem oraz dwuletnią klaczką Ermitacją po FS Bengali, a także córką Etganą po Poganin z jej potomstwem, także po Bengalim. Pomimo 22 lat, założycielka kielnarowskiej sublinii zabłysła jak prawdziwa królowa-matka Tarnawki.

Oglądaniu ogromnych stajni nie było później końca, a dodajmy, że kuchnia polowa pracowała przy tym pełną parą, pomagając rozgrzać się zziębniętym gościom.

Impreza była na pewno ciekawą promocją koni arabskich, szczególnie pod kątem ich walorów użytkowych – a warto przy tym odnotować spore zainteresowanie lokalnych mediów, z TVP Rzeszów i Radiem Rzeszów na czele.

Fotorelacja: Mateusz Jaworski

 

 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.  
 
   
  --