Sobota . 28.11.2020 . 06:15
   
 
 
 
  Polskie Araby

Aktualności

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
EL JAHEZ WH - Gold Champion Senior Stallion - Brazilian Nationals 2019
Beata Kumanek
LEX CHALIMONIUK...
Opublikowane 29.09.2020 „Oświadczenie” pełnomocnika...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Mateusz Jaworski
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Andrzej Grzybowski (1930-2020)
 
Autor: Hanna Sztuka | 2020-10-28 | Drukuj
 

W wieku 90. lat zmarł znany hipolog, wielki przyjaciel polskich koni arabskich, twórca logo Stadniny Koni w Janowie Podlaskim.

 

Dla miłośników koni, szczególnie starszego pokolenia, Andrzej Grzybowski jest postacią znaną, choć nie zawsze umieszczoną we właściwym kontekście. Dla młodszego pokolenia to autor, którego nie można znaleźć na Instagramie czy Facebooku, ponieważ nie miał profilu w mediach społecznościowych. 

 

To z pewnością postać barwna, świadek i uczestnik odchodzącej już epoki "hipologicznej".  Człowiek wielkiej kultury i wielu talentów. Rysownik, projektant dekoracji filmowych, hipolog, kolekcjoner i bibliofil, a przede wszystkim wielki miłośnik koni arabskich i polskiej tradycji hipologicznej.

 

Andrzej Grzybowski urodził się 1 września 1930 roku w Warszawie jako syn wybitnego numizmatyka i kolekcjonera Stefana Grzybowskiego. Od najmłodszych lat fascynowały go konie. Jego wielka pasja do jeździectwa była dostrzeżona już podczas nauki w Liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie, kiedy to według wspomnień dyrektora tejże placówki padło zdanie: "Oj - Andrzeju, ty chyba maturę na koniu przejeździsz". Próbując pogodzić rozmaite zainteresowania przy wyborze kierunku studiów, pomiędzy rolnictwem a aktorstwem, początkowo próbował połączyć je ze sobą, ale ostatecznie rozpoczęte studia na SGGW porzucił. Fascynacja jeździectwem okazuje się jednak bardzo trwała. Konie zarówno wierzchowe jak i zaprzęgowe były głównym tematem jego rysunków, ale w nie mniejszym stopniu Andrzeja Grzybowskiego interesowała XVIII i XIX wieczna architektura.

 

Lata studenckie to intensywna praktyka jeździecka na Służewcu, ale także założony wspólnie z przyjaciółmi klub sportowy na terenie ZOO w Warszawie, a następnie sekcja jeździecka KS Ogniwo na Grochowie. Andrzej Grzybowski był stałym bywalcem bazy cyrkowej w Julinku, gdzie poznawał tajniki specjalistycznego układania koni, podobnie jak w państwowych stadninach Golejewko, Pruchna, Walewice, Białka i wreszcie w Janowie Podlaski. 

 

W roku 1964 Grzybowski pracował w polskiej placówce dyplomatycznej w Damaszku, gdzie w wolnych chwilach prowadził klub jeździecki dla korpusu dyplomatycznego.  Pobyt w Syrii otworzył w jego życiorysie nowy rozdział zainteresowań i młodzieńcza fascynacja końmi pełnej krwi, ustąpiła adoracji konia orientalnego. W roku 1967 podczas wizyty w Janowie Podlaskim poznał Erikę Schiele, światowej sławy znawczynię koni arabskich. Dzięki tej znajomości zwiedził stadniny koni arabskich w ówczesnym RFN oraz w Maroko, w tym królewską stadninę Hassana II.  Fascynacja końmi arabskimi zaowocowała nie tylko setkami szkiców, rysunków i akwarel o tematyce arabskiej, ale także współpracą edytorską z Eriką Schiele. Andrzej Grzybowski jest ilustratorem kilku jej dzieł: " Araber in Europa", "Arabiens Pferde - Allahs liebste Kinder", a także jej artykułów w kwartalniku  Arabische Pferde. Jak pisał o tych pracach przyjaciel Andrzeja Grzybowskiego Stanisław Ledóchowski:  "(…) podziwiamy tu nie tylko biegłość i ekspresję kreski Andrzeja Grzybowskiego, lecz także zrozumienie eksterieru i specyficznej "mentalności" ras pustynnych".  Głęboka wiedza hipologiczna na temat jeździectwa, pojazdów konnych, a także charakterystycznej obyczajowości związanej z koniem, pozwoliły mu na zaprojektowanie stylowych zaprzęgów i jeździeckich rzędów do filmów kostiumowych takich jak  "Janosik” , "Mazepa" czy "Balzak". 

 

W okresie obchodów 150-lecia Stadniny w Janowie Podlaskim, Andrzej Grzybowski był organizatorem wystawy malarstwa związanej z tym wydarzeniem. W 1967 roku ofiarowuje stadninie przywiezione z Syrii autentyczne ogłowia arabskie utkane z wełny, ale przede wszystkim projektuje znane dzisiaj na całym świecie logo stadniny oraz wzory urzędowych papeterii. 

 

Talent Andrzeja Grzybowskiego ujawnił się w całej pełni podczas ilustrowania książki "Hipologia dla wszystkich" autorstwa prof. Jana Grabowskiego, który tak scharakteryzował prace Andrzeja Grzybowskiego: "do tego był potrzebny nie tylko zdolny rysownik, lecz jednocześnie koniarz dawnego autoramentu, znający anatomię konia. Jeden z tych, którzy rodzą sie koniarzami. Wrodzona pasja i rzeczowe studia sprawiły, że Andrzej Grzybowski przedstawia typ rasowego koniarza, co przy jego zdolnościach rysunkowych pozwoliło nam na idealne zrozumienie. Z racji swego wieku jest Andrzej Grzybowski jak gdyby łącznikiem pomiędzy koniarzami fin de sicle'u, a młodszą generacją". 

 

Andrzej Grzybowski zgromadził cenną kolekcję malarstwa o tematyce hippicznej, akcesoriów jeździeckich oraz bibliotekę.  W roku 1983 w gmachu Podchorążówki w warszawskich Łazienkach miała miejsce wystawa zatytułowana "Zbiory i prace Andrzeja Grzybowskiego".  O atmosferze tej wystawy tak pisał Stanisław Ledóchowski: "w zacisznej sali Podchorążówki spotykamy się raz jeszcze z Andrzejem Grzybowskim, oczarowani urodą jego rysunków i przepysznych zbiorów. Na tę bezprecedensową kolekcję składają się obrazy, rysunki i sztychy, siodła i akcesoria jeździeckie, oporządzenia, medale i odznaki, a wreszcie książki, ryciny i fotografie. Niespotykany w muzealnictwie sposób ich aranżacji przywołuje wspomnienie staropolskich domów, gdzie prekursorzy rodzimej hodowli kreowali, także ideowy program siedziby polonusa-koniarza. Tą swoistą atmosferą i wystrojem tchnęły Sławuta i Gumniska Sanguszków, Sawrań Rzewuskich, Jezupol i Jarczowce Dzieduszyckich, Biała Cerkiew Branickich, Antoniny Potockich, Pełkinie Czartoryskich... Wspominam je dlatego, że są to źródła polskiej kultury hipologicznej". 

 

Odszedł wspaniały człowiek, artysta, miłośnik koni. Człowiek wielu talentów i zainteresowań. W pamięci miłośników polskiej hodowli, a Stadniny Janów Podlaski w szczególności, pozostanie na zawsze jako twórca znaku graficznego, na którym dwa konie dotykają kopytem szczytu janowskiej korony. 

 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --