Piątek . 24.05.2019 . 19:47
   
 
 
 
  Polskie Araby

Aktualności

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
Pride of Poland - 49th Janów Podlaski Auction
Hanna Sztuka
Roman...
W rocznicę śmierci wspominamy Romana Pankiewicza, jeden z...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Monika Luft
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Odszedł Roman Pankiewicz
 
Autor: Monika Luft | 2016-12-07 | Drukuj
 

Wczoraj w Poznaniu zmarł Roman Pankiewicz, hodowca słynnego Baska (Witraż – Bałałajka/Amurath Sahib), urodzonego w stadninie w Albigowej w 1956 roku. Miał 92 lata.

 

Kresowianin, urodzony k. Grodna, we wczesnej młodości – na początku II wojny światowej, wywieziony został wraz z matką na Syberię. – Pierwsza wywózka do Rosji była w lutym, druga w kwietniu 1940. – opowiadał w wywiadzie dla polskicharabów.com. – Wtedy udało się mojej mamie uciec, tylnymi drzwiami, na bosaka, podczas gdy wuj raczył Rosjan wódką... Chcieliśmy przedostać się na stronę niemiecką. Ale zgarnęli nas z pociągu i wywieźli na Syberię. Tam spędziliśmy 6 lat; najpierw pracowałem w tajdze, przy wyrębie drzew, choć miałem dopiero 16 lat. (…) Wyjechaliśmy do sowchozu, zamienionym potem na konzawod – stadninę. Tam robiłem dosłownie wszystko, byłem i traktorzystą, i kombajnistą, i w kopalni pracowałem, i w oborze.
Po powrocie do kraju Roman Pankiewicz ukończył Liceum Rolnicze w Poznaniu i Szamotułach.

 

Był nie tylko praktykiem (pracował najpierw w Racocie, następnie, w latach 50., w Albigowej, potem w Michałowie – w latach 60., a wreszcie w Bogusławicach), ale także popularyzatorem i teoretykiem hodowli, autorem wielkiej liczby artykułów poświęconych koniom czystej krwi, oraz siedmiu książek, m.in. "Polskiej hodowli koni czystej krwi arabskiej 1918-1939" i "Rejestru polskich ogierów czystej krwi arabskiej" (2 tomy: 1944-1983 i 1983-1993), które są bezcennymi źródłami wiedzy o historii polskich koni arabskich.

 

Był również jednym z założycieli Polskiego Towarzystwa Hodowców Koni Arabskich, powołanego do życia w 1991 roku przez pionierów współczesnej prywatnej hodowli koni czystej krwi.

 

Zaprzeczał, gdy mówiło się o nim jako o hodowcy Baska. Twierdził, że hodowcą jest Pan Bóg. – Jakby to było możliwe do uzyskania przez ludzi, to by dziesięć takich Basków chodziło. A gdzie ma pani drugiego? – mówił. Ale to on nadal Baskowi imię. – Starałem się zawsze, by konie miały krótkie, ładne nazwy, łatwe do tłumaczenia – opowiadał – bo już wtedy zaczynał się eksport. A Bask to dzielny mieszkaniec Kraju Basków w Hiszpanii. Jeden mój znajomy, który dużo podróżował, opowiadał, że Baskowie są bardzo pracowici. I tak koń został Baskiem.

 

"Mogłoby się wydawać, że człowiek, który wyhodował konie odnoszące spektakularne sukcesy (…) mógłby być niedostępny, dumny, a nawet pyszny – pisał wydawca książki "Polska hodowla koni czystej krwi arabskiej 1918-1939" Petroniusz Frejlich na jej obwolucie. – Nie, tego właśnie nie można powiedzieć o Romanie (…) zawsze jest skromny, życzliwy i przyjacielski". W "Słowie wstępnym" do tegoż dzieła dodawał Adam Nałęcz-Sosnowski: "Podkreślam, że jest ono nieocenioną wartością, nie tylko dla obecnie żyjących, lecz również dla wielu następnych pokoleń przyszłych hodowców konia arabskiego. I właśnie szczególnie za to należy się Autorowi wdzięczność jego czytelników".

 

Pogrzeb Romana Pankiewicza odbędzie się w najbliższą sobotę, 10.12, w Poznaniu, o g. 12.00.

------------------------------------------------------------------

Wywiad z Romanem Pankiewiczem – Nie ma przepisu na hodowlę, przeczytasz tutaj
Artykuł Romana Pankiewicza – Klacze babolniańskie i ich wpływ na współczesną polską hodowlę, przeczytasz tutaj
Recenzję książki „Polska hodowla koni czystej krwi arabskiej 1918-1939” – Kraśnica i inne, przeczytasz tutaj

 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --