Piątek . 23.10.2020 . 23:16
   
 
 
 
  Polskie Araby

Hodowla

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
LOT 5 - GALERIDA
Beata Kumanek
Mętne wody
W świecie idealnym, człowiek piastujący funkcję publiczną jest poza...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Mateusz Jaworski
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Narodowy Pokaz 2020 – analiza polskiej drogi w hodowli arabskiej
 
Autor: Maciej Paweł Grzechnik | 2020-09-01 | Drukuj
 

Jak co roku Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi gromadzi w Janowie Podlaskim liczną stawkę urodzonych w Polsce koni tej rasy, które w jednym miejscu i czasie, stanowią przegląd stanu polskiej hodowli. Dzięki randze Narodowego do pokazu stają potencjalnie najlepsze konie arabskie hodowane w Polsce w poszczególnych rocznikach. Tegoroczny, zgromadził zgodnie z zapisami 142 konie, choć ostatecznie na pokaz dojechało o 12 koni mniej. Analiza wyników startujących koni oraz ich rodowodów, pozwala na wysunięcie wniosków, co do stanu, a przede wszystkim jakości pogłowia koni arabskich w Polsce w 2020 roku. 30 lat* jakie mija od żywiołowego rozwoju prywatnej hodowli, pozwala też na postawienie hipotezy o jej pełnoprawnym, w stosunku do państwowej, istnieniu. 

 

Tab.1. Zestawienie liczby koni wg własności i płci

 

płeć/własność Łącznie Prywatna Państwowa SKM SKJP MHR - SKB
Razem 142 81 61 27 26 8
Ogiery 40 23 17 8 6 3
Klacze 102 58 44 19 20 5

 

 

Ważnym elementem każdej hodowli jest możliwość konfrontacji jej dokonań na tle innych, co w tym roku na skutek pandemii i odwołania niektórych pokazów, stało się utrudnione. Siły wyższe spowodowały też brak możliwości porównania polskich koni z hodowlą zagraniczną, jaką dawał przez kilka ostatnich lat pokaz w Nowych Wrońskach, organizowany zaledwie tydzień po Narodowym. 

 

Dlatego też przez hodowców był on mocno wyczekiwany, będąc zaledwie jednym z trzech obok Białki i Sopotu – rozegranym w kraju w tym roku. Z tego powodu, ale i zapewne w obliczu obiecanych nagród finansowych, hodowcy prywatni dokonali sporej mobilizacji i zgłosili do pokazu 81 koni, co stanowi znaczącą różnicę w stosunku do roku ubiegłego, gdzie zgłoszonych było zaledwie 43 prywatne konie. Dziwi natomiast niska frekwencja koni państwowych, spadek z 73 w roku poprzednim do 61 w bieżącym i de facto oddanie pola hodowli prywatnej. Zdobyte nagrody to cenny przychód finansowy nie tylko dla hodowcy prywatnego, ale także dla hodowli państwowej, mającej trudności z przychodami z tytułu zbytu swych koni oraz sprzedażą stanówek, które to stanowią o bilansowym efekcie pracy tych podmiotów. Kłopoty kadrowe trzech stadnin państwowych, nie są żadną tajemnicą, a dziwaczna obsada stanowisk prezesów, ludzi przypadkowych i bez kompetencji w branży hodowlanej, są prawdopodobną przyczyną kłopotów, w tym – spadku frekwencji na pokazie.

 

* hodowla koni arabskich w Polsce do roku 1989, znajdowała się niemal wyłącznie w rękach państwa

 

Ojcowie koni uczestniczących w pokazie

 

Tab. 2. Ogiery i ich potomkowie w ujęciu ilościowym 

 

Ogiery Liczba zgłoszonych koni Liczba ojców Śr. liczba potmomstwa Ogiery z 1 k.
Ogółem 142 55 2,58 30
polskie 59 19 3,1 9
zagraniczne 83 36 2,3 21

 

Tab. 2 wskazuje na udział w pokazie potomstwa ogierów polskiej i zagranicznej hodowli oraz ich średnią liczbę. Zgłoszone w b.r. do Pokazu Narodowego 142 konie reprezentowały 55 ogierów, co ze średnią 2,58 potomka na ogiera, nie odbiega znacząco od roku poprzedniego; 2.46. Odnosząc się do poprzedniego roku, kiedy to na 116 koni, potomkami polskich ogierów było 41, tj ok. 35%, udział ich w tegorocznym narodowym pokazie; 19 polskich ogierów na 55, wzrósł do 41.5%. Wzrost ten należy niewątpliwie przypisać licznemu udziałowi potomstwa Moriona. Z tego tytułu także, współczynnik średniej liczby potomstwa ogierów polskiej hodowli, wzrósł z 2,73 w roku poprzednim do aż 3,1 w bieżącym. Trwałość trendu zwiększonego udziału koni po polskich ogierach, zależy w dużym stopniu od rozwoju, dziś wystawianego młodocianego potomstwa Moriona, we właściwym kierunku. Kariera jego potomstwa będzie też zapewne głównym czynnikiem, który wpłynie na dalsze użycie tego reproduktora w hodowli.

 

Stadniny państwowe, które 20 lat temu, przy mało jeszcze rozpowszechnionej inseminacji, kreowały rynek ogierów, najlepsze zostawiając do swojej dyspozycji, hodowlom prywatnym pozostawiając często braki, dziś już nie mają komfortu monopolisty. Dostęp do najmodniejszych lub jak kto woli, najlepszych ogierów świata, przy braku spektakularnych ogierów państwowych, wyrównał szanse. Być może nawet w tym momencie jesteśmy świadkami przełomu, za którym to prywatna hodowla wyznaczać będzie kierunek oraz stanie się synonimem jakości polskich koni. Przysłowiowa ściana przed jaką stanęła polska hodowla państwowa w drugiej dekadzie naszego wieku okazuje się trudna do sforsowania. Szeroko użyty QR Marc, a także Enzo, Eden C, Kahil Al Shaqab oraz Ascot DD z polskimi klaczami dały stawkę ciekawych, a nawet w przypadku Pogroma i Equatora spektakularnych synów, którzy to jednak w hodowli generalnie zawiedli. Do tej pory żaden z nich nie doczekał się syna, którego nie tylko można by uznać za lepszego od ojca, ale także który robiłby już hodowlaną karierę, a mówimy przecież o ogierach dojrzałych: Pogrom 2009, Equator 2010, Złoty Medal 2012, Medalion 2011, El Omari 2008, Empire 2009, Amanito 2009. Zatem koncepcja ta, obliczona – być może – na wiele pokoleń, skończyła się narazie na jednym pokoleniu, opartym na wysokiej jakości, szczególnie michałowskich klaczy. QR Marc sam odznaczający się przeciętnym ruchem, dał ruchowo dobrych synów, tworząc złudzenie sukcesu – jakże często jednak w hodowli myli się efekty krzyżowania towarowego z doskonaleniem. Krzyżowanie nie będzie uszlachetniającym, gdy wraz z cechami polepszającymi wprowadzimy do populacji cechy na niższym poziomie jakości niż w stadzie uszlachetnianym, tak jak w przypadku użycia ogierów, które pozbawiły na skutek rozszczepienia cech, dalsze generacje charakterystycznego dla polskich koni ruchu i modelowej kłody. Wymowna jest kariera hodowlana Equatora, którego potomstwa i za pośrednictwem jego synów i córek także wnuków, nie widać na pokazach. Zatem, doszło do sytuacji w której, z braku ogierów własnej hodowli zdolnych do polepszania stada, także hodowla państwowa, stoi przed faktem konieczności, stosowania zagranicznych ogierów. W przypadku hodowli prywatnej użycie dowolnego ogiera, to nie tylko wiedza i upodobania hodowcy, ale przede wszystkim jego wolna wola, stąd czasem zaskakujące rozwiązania do których hodowca ma pełne prawo. W przypadku jednak państwowej hodowli prawo to ogranicza cel hodowli i świadomość dążenia do niego, jaką powinni wykazywać się jej decydenci. Dlatego też użycie w państwowej hodowli modnych, ale nieznanych zamawiającemu nasienie - ogierów, to zaskakująca nonszalancja wynikająca z braku podstawowej wiedzy zootechnicznej, granicząca z ignorancją. Działanie takie to sprowadzenie hodowli do rzutu kulką w ruletce, gdzie i tak szansa na wygraną jest większa niż w wymienionym przypadku. O ile zasadnym jest pozostawienie przez Nadzór stadninom państwowym swobody gospodarczej, to swobody hodowlanej, sprowadzonej do „lektury” kolorowych magazynów i reklam koni w internecie, świadczy o niedopełnieniu swoich obowiązków i zezwolenie na degenerację prowadzonej tam hodowli.

 

Stosowanie zatem w państwowej hodowli ogierów własnych o znanych już możliwościach oraz ślepe użycie modnych ogierów, pozbawia właśnie państwową hodowlę przewagi jaką przez lata się cieszyła. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że większość używanych ogierów pochodzi z rodu męskiego Saklawi I, reprezentowanego głównie przez ogiery z linii Gazala Al Shaqab (QA) i Padrona (NL). Polskie rody są zatem w całkowitej defensywie co pokazuje też tab. 3, gdzie jedynie Ekstern reprezentuje ród męski (Kuhailan Haifi or.ar.) wymieniony w polskim programie hodowlanym dla rasy czysta krew arabska. Zasadnym wydaje się zatem pytanie o cel przyznania wysokich nagród finansowych, które ostatecznie w głównej mierze zasilą w postaci zakupów nasienia zagranicznych ogierów, obce hodowle. 

 

Tab. 3. Zestawienie ojców o najwyższej frekwencji potomstwa i zdobyte medale

 

L.p Nazwa ogiera N potomstwa** Czempionat Vce-czempionat II vce-czempionat
1. Morion 11 1 1  
2. Ekstern 11**      
3. Kahil Al Shaqab 9*      
4. Pogrom 8*     1
5. RFI Farid 7* 1 1 1
6. Ascot DD 7      
7. Wadee Al Shaqab 6      
8. El Omari 6 1 1  
9. Vitorio TO 5*      
10. QR Marc 5      
11. WH Justice 4 1    
12. Om El Belissimo 3   1 1
13. Sahm El Arab 2*     1
14. ES Harir 2 1    
15. Pomian 2   1  
16. Al Adeed Al Shaqab 1 1    
17. Khidar 1     1
18. Abha Qatar 1   1  

 

 

*kursywą ogiery polskiej hodowli, pogrubionym drukiem ojciec medalisty

**ilość gwiazdek przy liczbie potomstwa oznacza ilość koni, które nie dotarły na pokaz

 

W Tab. 3 zestawiono stawkę ogierów najliczniej reprezentowanych przez potomstwo na pokazie oraz te których potomstwo zajęło w czempionacie miejsca od 1 do 3. Spośród 13 ojców, których potomstwo zdobyło medal, zaledwie cztery to ogiery hodowli polskiej. W stawce zdecydowanie wybija się RFI Farid, który z reprezentacją siedmiu potomków zdobywa 3 medale, po jednym w każdym kolorze. Tuż za nim michałowskie ogiery El Omari i Morion z dwoma medalami. El Omari wypada w zasadzie nieco lepiej, reprezentowany jedynie przez 6 potomków, a Moriona, frekwencyjny obok Eksterna rekord, 11 potomków – dwa ze zgłoszonych po Eksternie koni, ostatecznie w pokazie nie wzięło udziału. 

 

Morion łącząc ze sobą krew Gazala Al Shaqab i Eksterna jako reproduktor jest koniem o ograniczonych możliwościach zastosowania w polskiej hodowli, przesyconej krwią obu tych ogierów. Zdobywając tytuł czempiona świata ogierów młodszych rozbudził nadzieję na spektakularną dalszą karierę, jednak w kategorii ogierów starszych nie zaistniał. Niewiele też słychać o jego potomstwie z okresu dzierżawy zagranicznej, kiedy to na fali jego początkowego pokazowego sukcesu, był szeroko użyty. Wyjazd ten nie przysłużył się też samemu Morionowi, który wrócił „rozbity”, „związany” i z problemami gastrycznymi. Jego urodzone w Polsce, młodociane potomstwo zauważyć można już na pokazach krajowych i należy życzyć ogierowi, żeby sukces ten, odmiennie niż ojciec, powtórzyło też w kategoriach starszych koni. Spektakularne występy potomstwa Moriona na pokazie młodzieżowym w Białce potwierdzone zwycięstwem rocznego Ferrum w Pokazie Narodowym wskazują na potencjalną zdolność Moriona do kontynuowania rodu męskiego. Niestety o ile Ferrum okaże się osobniczo cennym ogierem, to ze względu na łączenie krwi w rodowodzie tego ogiera; Gazala i Padrona, jego użycie w polskiej hodowli może być ograniczone i trudniejsze niż jego ojca.

Rozczarowuje Pogrom, którego potomstwo znalazło się na podium Pokazu Narodowego tylko raz (Brodnica od Bambiny), a z zagranicznych Kahil Al Shaqab, który ma trudność z powtórzeniem sukcesu jakim było spłodzenie Moriona oraz mocno wypromowany Wadee Al Shaqab. Zawodzą też Ascot DD, z jednym brązem na 7 startujących i Vitorio TO, którego potomstwo wraca z Narodowego bez medalu. 

 

Tab. 4. Zestawienie ojców matek zwycięzców TOP 5

 

 

L.p Nazwa ogiera* Czempionat V-ce czemp. II V-ce-czempionat IV miejsce V miejsce Razem
1. Fawor 1         1
2. Ecaho   1   1   1
3. Etogram     1     1
4. Monogramm         1 1
5. Magic Magnifique 1         1
6. Shanghai E.A.   1   1   2
7. Kahil Al Shaqab     2     2
8. Ekstern 1 1 2 2 3 9
9. Sanadik El Shaklan 1 1       2
10. Piaff     1     1
11. Marwan Al Shaqab 1         1
12. Kabsztad   1       1
13. Balon   1       1
14. Pesal       1   1
15. Eden C         1 1
16. El Omari 1         1
Razem             28

 

 

 

* kursywą ogiery polskiej hodowli

 

 

Ekstern „wiecznie żywy”

 

W Tab. 4 ujęto ojców matek zwycięzców TOP 5 pokazu. Spośród 16 ogierów, których córki są matkami koni zgłoszonych do pokazu - 7 to ogiery hodowli zagranicznej. Reprezentowane są przez jednego lub dwóch wnuków z wyjątkiem Eksterna, którego 9 córek dominuje ilościowo w rodowodach koni w TOP 5.

 

Pomimo tego, że na kolejne potomstwo Eksterna nie można już liczyć, to pozostaje on ciągle bardzo ważnym ogierem w polskiej hodowli. 11 potomków zapisanych do pokazu (wystartowało 9), to imponujący dowód na jakość już nieczynnego ogiera. Wprawdzie żaden z nich nie zdobył medalu, to są to konie najczęściej prawidłowo zbudowane i o dobrym ruchu – szczególnie jeśli chodzi o potomstwo żeńskie, zawsze przydatne w hodowli. Potwierdza to też analiza ojców matek czołowych koni na pokazie, gdzie spośród 28 koni w TOP 5, aż 9 było z matek po Ekstern – w tym 4 z medalami. Niestety polska hodowla prawdopodobnie nie doczeka się już jego następcy męskiego – być może nazbyt „szafowano” synami Eksterna na początku jego kariery, kiedy to np. sporadycznie tylko użyty w Białce Esparto, daje Perfinkę, po czym odchodzi do Niemiec, gdzie z wielką szkodą dla hodowli pada na ochwat - a nie udało się w ostatnich latach aktywności Eksterna takiego wyhodować. Także ten pokaz zweryfikował miejsce jego jedynego startującego w pokazach syna (ogier Edmund)

 w szeregu.

 

Wielki nieobecny

 

Wsród ojców uczestników pokazu narodowego nie spotykamy Equatora. Fakt ten dziwić może o tyle, że ogier ten uchodzi za najlepszego polskiego ogiera w ostatnich czasach, w bezpośredniej konkurencji w pobitym polu pozostawił przecież Pogroma, po wspaniałej karierze w Stanach i oczywiście niedawny, bo z 2018 roku czempion świata. Koń o tak wspaniałej karierze własnej, okazał się całkowicie nieprzydatny dla polskiej hodowli. Żadne z jego potomstwa nie okazało się na tyle dobre, aby zostało zauważone na pokazach. Zaledwie kilka jego córek – a ogier to już 10 letni, znalazło miejsce w macierzystym stadzie. Equator nie występuje także w rodowodach uczestników pokazu zwycięzców TOP 5, po stronie matecznej. Obecnie żaden z jego synów nie przerósł swojego ojca; obiecujący Dong wraz ze złamaniem nogi złamał też karierę wyścigową i pokazową, a drugi jego syn Dastan, ostatecznie sprzedany został za żenującą kwotę 13 tys. euro, zamiast stanąć do rywalizacji na Pokazie Narodowym. Szkoda, że wizerunek Equatora – zmarnowano i zamiast go sprzedać, po raz kolejny, po czempionacie świata oddano w dzierżawę. Wystawiany na pokazach bliskowschodnich, „zbiera baty” od znanych, choć niekoniecznie lepszych konkurentów, których wcześniej z łatwością pokonywał. 

 

 

Tab. 5. Zestawienie zdobytych czempionatów wg własności

 

 

Hodowla Czempionat V-ce czemp. II V-ce-czempionat
Państwowa 3 5 4
Prywatna 3 1 2

 

W tab. 5 widać, że niższa frekwencja państwowych koni nie ma odzwierciedlenia w czempionatach. Ostatecznie hodowla prywatna zadowolić się musi 6 z 18 medali, ale już czempionatami dzieli się z hodowlą państwową po równo 3:3. Dobry wynik państwowej hodowli to zasługa SK Michałów, która zdobywając medale: 2 złote, 2 srebrne i 1 brązowy zadecydowała o takim rezultacie i co optymistyczne, prócz Emandorissy, pozostałe w kategoriach koni młodszych. 

 

Wyniki rywalizacji pokazowej wskazują wprawdzie na przewagę koni państwowych nad prywatnymi, potwierdzoną zdobytymi medalami, to jednak je porównując, należy wziąć pod uwagę, że hodowla prywatna składa się z kilkudziesięciu mniejszych i większych stadnin, mocno rozciągniętych na wykresie jakości. Stąd obok stadnin walczących nieledwie o zaistnienie, funkcjonują takie, których konie często wygrywają z państwowymi, a ich sukcesy nie są dziełem przypadku, ale są powtarzalne. Nieprzypadkowo zatem czempionaty zdobyli tacy hodowcy jak Wojciech Parczewski, czy rodzina Goździalskich, którzy od lat inwestują i realizują własne koncepcje hodowlane. O ile Star Farid to zupełnie obca genetyka, to już czempion Empower po WH Justice, jest z matki po Ekstern. Z walki na Narodowym z tarczą też wyszły konie z czysto polskim rodowodem; Psyche Kreuza po Ekstern, hod. Rodziny Poszepczyńskich (ogier tej hodowli Psyche Keret z matki po Ekstern, zdobył brąz) oraz Paprotnia po Elgast, hod. Lecha Błaszczyka, które uplasowały się w silnej konkurencji tuż za podium. Szczególnie interesujące jest wysokie miejsce wśród klaczy młodszych właśnie Paprotni, która jest przykładem osiągnięcia wysokiego krajowego poziomu bez wspomagania się zagraniczną krwią w każdym kolejnym pokoleniu – Paprotnia to córka własnej hodowli ogiera Elgast.

 

 

Tab. 6. Zestawienie zdobytych czempionatów wg pochodzenia ojców

 

 

Ogiery Czempionat V-ce czemp. II V-ce-czempionat
Polskie 2 3 1
Zagraniczne 4 3 5

 

 

 Tab. 6 wskazuje na medale zdobyte przez potomstwo polskich i zagranicznych ogierów; dwunastoma medalami w stosunku do sześciu, ogiery zagraniczne dominują nad rodzimymi. Jeżeli jednak uwzględnimy fakt, że każdy z polskich ogierów jaki pochwalić się może medalem na tegorocznym narodowym, jest synem ogiera hodowli zagranicznej, będziemy mieli skalę słabości polskiej hodowli, pozbawionej własnych – po mieczu, prądów krwi. El Omari, choć ma kilku dobrych synów - choćby Belmari, to nie wydają się oni móc zastąpić swego ojca, tak jak i Edmund Eksterna. Możliwości Pogroma są już w zasadzie znane i w przypadku zaźrebienia nim klaczy do sprzedaży, nie jest ono niestety wartością dodaną. Pomian, użyty ostatnio szeroko, nie daje pokazowego potomstwa, a co do Moriona choć za wcześnie na ocenę, gdyż wszystko jest jeszcze możliwe, budzi nadzieję. 

 

Podsumowanie:

 

Każda stojąca na wysokim poziomie hodowla szczyci się swoimi ogierami i choć to truizm, to należy go niestety powtórzyć, wobec ich braku w polskiej hodowli. 19 ojców polskich koni pokazowych w stosunku do 36 zagranicznych, oznacza dominację tych drugich, choć 41,5% uczestników było potomkami polskich ogierów, to jest więcej niż w roku ubiegłym (35%). Wzrost ten opiera się na potomstwie Moriona, których kariera w przyszłości pokaże, czy ten trend da się utrzymać. Dominację zagranicznych ogierów potwierdza rozkład medalowej strefy, w której na 18 medali, zagraniczne ogiery biorą 12, w tym 4 czempionaty na 6. Niepokoi fakt braku umiejętności kontynuacji istniejących rodów męskich lub uformowania nowej linii męskiej – a w polskiej hodowli nie jest to zjawisko nowe, gdyż w czasach dominacji odmiennego typu konia, stawia polską hodowlę w roli klienta zagranicznej i stopniowego rozpłynięcia się w globalnej genetyce. Proces ten potęgowany jest także przez włączanie do hodowli kolejnych klaczy matek, córek zagranicznych ogierów. Wynika z tego także utrata tożsamości polskiej hodowli koni czystej krwi arabskiej i w konsekwencji prowadzi do spadku zainteresowania końmi o bliskowschodnich rodowodach tyle, że urodzonych nad Wisłą.

Choć wyniki rywalizacji pokazowej wskazują na przewagę koni państwowych nad prywatnymi, to    niektóre z prywatnych hodowli nawiązały już z państwową, równorzędną walkę.

 

Wnioski:

 

  1. Obecnie polska koncepcja hodowli koni arabskich opiera się na krzyżowaniu wypierającym zagranicznymi ogierami, a stosowane w hodowli polskie ogiery, to w każdym przypadku pierwsze pokolenie koni zapisanych do PASB.
  2. Następuje dalszy proces unifikacji polskich rodowodów z globalnymi, co potęgowane jest włączaniem do hodowli także córek zagranicznych ogierów.
  3. Polska hodowla dysponuje zaledwie jednym, budzącym w hodowli nadzieję ogierem – Morion, jednak ze względu na rodowód o ograniczonych możliwościach użycia.
  4. Zauważalny jest wzrost jakości koni hodowli prywatnej, opartej na kilku wiodących stadninach, nawiązujących z hodowlą państwową równorzędną walkę.
 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --