Niedziela . 27.09.2020 . 14:13
   
 
 
 
  Polskie Araby

Hodowla

 
 
facebook
polskiearaby.com
--
LOT 5 - GALERIDA
Hanna Sztuka
Duma Polski...
Siała Baba mak, nie wiedziała jak, a Dziad wiedział, nie powiedział, a to...
więcej
--
--
Kontakt
Wydawca:
Mateusz Jaworski
Opinie wyrażane w tekstach publikowanych w portalu polskiearaby.com są osobistymi ocenami autorów.
Dział techniczny:
Reklama:
nasz cennik
--
--
--
--
--
--
--
 
 
Polska hodowla koni jako dziedzictwo kulturowe
 
Autor: Hanna Sztuka | 2020-03-12 | Drukuj
 

Ksawery Pruszyński, który służył w szeregach 1. Dywizji Pancernej, mawiał: "Kawaleria była dla Polaków tym, czym marynarka wojenna dla Brytyjczyków, bistro dla Francuzów, a makaron dla Włochów; była częścią życia narodu".

 

I właśnie dziedzictwo polskiej jazdy, ta duma narodowa i wciąż żywa, przenoszona przez pokolenia pamięć o jej dokonaniach, jej wpływ na narodową tożsamość i kulturę, jest dla nas dzisiaj ważnym składnikiem polskiej tradycji. Aby jednak zdefiniować pojęcie hodowli koni w Polsce jako dziedzictwa kulturowego należy rozważyć przede wszystkim kwestię, czym jest dziedzictwo kulturowe i w jakim obszarze pojęcie to operuje – dziedzictwa materialnego czy może niematerialnego.

 

Co to jest niematerialne dziedzictwo kulturowe

 

O ile dziedzictwo materialne jest stosunkowo łatwe do zdefiniowania, to z niematerialnym sprawa jest o tyle trudna, że już sama próba ułożenia definicji stawia przed nami nie lada wyzwanie. Do niedawna w naszym kraju zjawisko to kojarzone było raczej z kulturą duchową, kulturą ludową, tradycyjną czy też dziedzictwem naszych przodków. W zmieniającym się w szybkim tempie świecie, kwestia kulturowego dziedzictwa stała się ważnym elementem zachowania tożsamości społeczeństw. Powstałe rozbieżności w nazywaniu tych zjawisk uregulowano za pomocą Konwencji UNESCO z 2003 roku w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, którą Polska ratyfikowała jednak dopiero w roku 2011. W następstwie uznania owej Konwencji, stworzone zostały ramy prawne zgodne z uregulowaniami międzynarodowymi, które pozwoliły zdefiniować to, co wydawało się niedefiniowalne. W Polsce – mimo że już w dekrecie Rady Regencyjnej z  października 1918 roku, w pierwszym na ziemiach polskich akcie prawnym dotyczącym ochrony zabytków, znajdujemy zapis o potrzebie ochrony rodzimych nazw geograficznych, ulic itp. – podejmowano kolejne próby podniesienia rangi tego dziedzictwa, np. w nowelizacji ustawy z lutego 1962 roku "O ochronie dóbr kultury i muzeach", gdzie między innymi proponuje się, aby ochroną zostały objęte niematerialne dobra kultury, w tym przedstawiciele ginących zawodów. Dopiero jednak po ratyfikacji przez Polskę Konwencji UNESCO, Narodowy Instytut Dziedzictwa opracował regulamin inwentaryzacji niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz utworzył krajową „Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego”. Listę tę prowadzi Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a jej celem jest zgromadzenie aktualnych informacji o zjawiskach należących do sfery dziedzictwa niematerialnego w ich obecnym kształcie i postaci.

 

Dziedzictwo kulturowe akumuluje i przechowuje wielorakie wartości: intelektualne, społeczne i estetyczne, dlatego jego przekaz jest zasadniczym warunkiem zachowania i trwania kultury, a często też tożsamości narodowej. Choć w Polsce jak dotąd nie powstały odrębne przepisy chroniące niematerialne dziedzictwo kulturowe, to istniejące regulacje umożliwiają podejmowanie działań ochronnych. Pierwszym z nich jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, która już w preambule zawiera znamienną deklarację: "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski (...), wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku”. W artykule 6 ust. 1 Konstytucji RP pojawił się zapis, który można interpretować jako odnoszący się bezpośrednio do niematerialnego dziedzictwa kulturowego i jego ochrony: "Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości Narodu Polskiego, jego trwania i rozwoju". Tak więc związek dziedzictwa kulturowego z tożsamością narodu i poczuciem jego trwania w czasie, jasno zadeklarowany w Konstytucji RP, w dokumencie, jakim jest Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, zostaje uznany za definiujący dziedzictwo niematerialne.

 

W rozumieniu więc wspomnianej Konwencji, dziedzictwo niematerialne to zwyczaje, przekaz ustny, wiedza i umiejętności oraz związane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturowa, które uznane są za część własnego dziedzictwa przez daną wspólnotę, grupę lub jednostki. Ten rodzaj dziedzictwa przekazywany jest z pokolenia na pokolenie i ustawicznie odtwarzany przez wspólnoty i grupy w relacji z ich środowiskiem, historią i stosunkiem do przyrody. Dla danej grupy dziedzictwo niematerialne jest źródłem poczucia tożsamości i ciągłości. Konwencja UNESCO jako dziedzictwo niematerialne definiuje:

 

✓     tradycje i przekazy ustne, w tym język jako nośnik niematerialnego dziedzictwa kulturowego,

✓     sztuki widowiskowe,

✓     zwyczaje, rytuały i obrzędy świąteczne,

✓     wiedzę i praktyki dotyczące przyrody i wszechświata,

✓     umiejętności związane z rzemiosłem tradycyjnym.

 

Hodowla koni a niematerialne dziedzictwo kulturowe

 

Istnieje daleko idąca współzależność między niematerialnym dziedzictwem kulturowym a materialnym dziedzictwem kulturowym oraz dziedzictwem naturalnym. Procesy przemian społecznych, nazywane już wręcz globalizacją, powodują poważne zagrożenie wyginięcia i zniszczenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego, rozumianego jako przekazywane z pokolenia na pokolenie umiejętności, wiedza, zwyczaje i rytuały, co jest stale odtwarzane przez wspólnoty i grupy, zapewniając im poczucie tożsamości i ciągłości i przyczyniając się do zachowania różnorodności kulturowej w globalizującym się świecie.

 

Po ustaleniu definicji niematerialnego dziedzictwa kulturowego, należy zadać sobie pytanie, czy hodowla koni w ogóle, a hodowla koni czystej krwi arabskiej w szczególności, tak dla nas przecież ważna, mieści się w ramach definicji niematerialnego dziedzictwa kulturowego czy też nie?

 

Z materiału zawartego w artykule „Kresowe dziedzictwo”, który porządkuje dostępną wiedzę hodowlaną i historyczną na temat hodowli koni czystej krwi arabskiej, wyłania się obraz ostatnich 100 lat hodowli koni arabskich na ziemiach polskich jako bezpośredniej kontynuacji hodowli koni czystej krwi oraz orientalnych sięgającej początków XVI wieku. Pomimo że w okresie wspomnianych stu lat hodowlę tę dwukrotnie dotknęło nieomal doszczętne zniszczenie w sensie materialnym, to jednak, traktowana przez naszych przodków jako ważne dziedzictwo, została odbudowana, zachowana i przekazana nam jako następcom. Jej pozamaterialne wartości przetrwały. Liczne publikacje traktują o zniszczeniach i odbudowie hodowli, która odrodziła się po II wojnie światowej niczym feniks z popiołów i rozbłysła na cały świat sławą polskich koni arabskich, nazwanych od miejsca ich pochodzenia pure Polish. Wobec współczesnych zagrożeń, przed jakimi stanęła hodowla, przyszedł już chyba czas, aby zadać pytanie: czy hodowla koni czystej krwi arabskiej jest dla Polaków ważna i potrzebna? Czy możemy ją nazwać naszym dziedzictwem kulturowym i czy w związku z tym mamy wobec niej jakiekolwiek powinności?

 

Jako że uwarunkowania polityczne w powojennej Polsce narzuciły dominującą rolę państwa w wielu dziedzinach życia, w tym także i w hodowli koni, a zapóźnienia cywilizacyjne w dziedzinie mechanizacji rolnictwa spowodowały funkcjonowanie w kraju licznych stadnin koni, to one właśnie stały się rezerwuarem zaginionej już w innych miejscach tradycji związanej z utrzymywaniem dużych stad klaczy, wojskowym drylem i porządkiem, obrosłej rytuałami wiedzy, czy specyficznym zawodowym językiem, które to tradycje przetrwały do czasów zmian ustrojowych i utraty funkcji produkcyjnych dla rolnictwa.

 

Przykład działalności oraz wpływu na polską hodowlę koni i świadomość Polaków Stadniny Janów Podlaski jest zapewne najbardziej charakterystyczny i wymowny. Stadnina janowska, jej burzliwa historia i znaczenie jako symbolu polskiej hodowli koni czystej krwi arabskiej, są niemal powszechnie znane na całym świecie. Unikatowy zespół architektoniczno-krajobrazowy Stadniny Janów Podlaski, który ukształtował się przez ostatnie 200 lat oraz hodowla koni arabskich i angloarabskich jako kontynuacja dawnych polskich tradycji, stanowią autentyczną, wysokiej jakości substancję zabytkową, którą zdefiniujemy jako materialne dziedzictwo kulturowe. Jednocześnie za niematerialne dziedzictwo kulturowe należy uznać krajobraz Janowa Podlaskiego oraz hodowlę koni jako ważną część polskiego dziedzictwa związanego z narodowym toposem konia (husaria, kawaleria, hodowla, sport).


Ważnym elementem zabytkowego układu przestrzennego stadniny są:  park, aleje, szpalery, naturalna zieleń kępowa towarzysząca wybiegom i wiekowym już wałom przeciwpowodziowym (w tym dorodne dęby – pomniki przyrody). Utrzymane są pierwotne relacje widokowe z panoramą Janowa Podlaskiego i doskonała ekspozycja sylwetki stadniny w nadbużańskim łęgowym krajobrazie, wśród łąk i pastwisk. Wszystko to sprawia wrażenie, jakby w tym miejscu czas się zatrzymał.

 

Zatrzymane w czasie

 

Właśnie to złudzenie zatrzymania w czasie, które uderza za każdym razem, kiedy odwiedza się stadninę, nakazuje zastanowić się, czy to wyłącznie krajobraz i architektura daje takie wrażenie czy też jest to zjawisko znacznie szersze. Otóż z całą pewnością tego niezwykłego poczucia zatrzymania w czasie nie można byłoby osiągnąć, gdyby nie fakt, że miejsce to żyje własnym życiem niezmąconym od wielu dziesiątek lat. Niezwykłość tego miejsca polega na niezmiennym rytmie wydarzeń, związanych z prowadzoną tu działalnością hodowlaną i na tym, że hodowla koni toczy się tu zgodnie z ustalonym na naszych ziemiach rytuałem i jest prowadzona przez ludzi stanowiących niejako ogniwo w historycznym łańcuchu, zgodnie z wiedzą i tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Zatem w tym miejscu zbliżamy się ponownie do definicji niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Czymże innym bowiem jest umiejętność hodowania koni w sposób niepodlegający zmianom od pokoleń, jak nie dziedzictwem kulturowym? Na przykładzie koni czystej krwi arabskiej szczególnie klarownie można pokazać, jak ważne są wiedza, doświadczenie i umiejętności gromadzone w polskiej społeczności, którą nazywamy hodowcami koni. Dbałość pokoleń hodowców o zachowanie naszego dziedzictwa hodowlanego w postaci nie tylko samych zwierząt, ale także towarzyszącej im dokumentacji, która pozwala wyprowadzić rodowody polskich koni arabskich od końca XVIII wieku, a także kultywowana umiejętność hodowli tych szczególnych koni, które – nie będąc w Polsce rasą rodzimą – stały się w naszej historii i tradycji symbolem polskiej hodowli, to wartość sama w sobie.

 

Po kataklizmach II wojny światowej barwna i bogata kultura hipologiczna, w tym umiejętność kulturalnej hodowli koni, wywodząca się z tradycji ziemiańskich wyrosłych na gruncie sarmackiego umiłowania koni przez Polaków, z konieczności wymuszonej otoczeniem politycznym, przechowana została w państwowych stadninach koni, w tym również w Stadninie Janów Podlaski. W zdumiewający sposób, wynikający zapewne też z cywilizacyjnego opóźnienia kraju do 1989 roku, w janowskim krajobrazie kulturowym oraz w wypracowanych przed laty metodach prowadzenia hodowli nastąpiły w istocie niewielkie zmiany. Stało się tak również dlatego, że hodowla koni w Janowie nie podlegała modernizacji cywilizacyjnej i nie przekształciła się w chów np. przemysłowy, jak dzieje się często w przypadku innych zwierząt gospodarskich, w tym także koni. Zachowanie tradycyjnych metod hodowli i wychowu koni w polskich stadninach stało się na przełomie lat 60. i 70. atutem, który pozwolił koniom arabskim wyhodowanym w Polsce zawojować rynki światowe.

 

Jedną z podstaw tego sukcesu był oparty na wiedzy i doświadczeniu pokoleń hodowców, począwszy od końca XVI wieku, program hodowlany, którego integralną częścią jest próba dzielności na torze wyścigowym (od połowy XIX wieku zastąpiła ona użytkowanie koni arabskich jako koni rycerskich). „Piękny i dzielny” to określenie polskiego konia arabskiego, które zostało wprowadzone i utrwalone i stanowi właśnie nasze niematerialne dziedzictwo kulturowe, wynikające z kumulujących się doświadczeń pokoleń naszych poprzedników w hodowli koni. Szczególne zamiłowanie Polaków do pięknych koni arabskich wywodzi się z głębi naszej historii, od mitycznych już niemal czasów sarmackich, czyli początków XVI wieku. Jednak to zamiłowanie nie miało bynajmniej cech kolekcjonerskiego zachwytu, ale wynikało ze stanowczego przekonania o potrzebie hodowania koni pięknych, dzielnych i użytecznych zarówno w czasie wojny, jak i pokoju. W tamtych czasach koń towarzyszył człowiekowi stale, a podczas wojny los człowieka w dużym stopniu zależał właśnie od niego.

 

Tak więc podchodzono do hodowli koni z wielką starannością i od początków XVI wieku Polska była największym w Europie eksporterem koni; posiadanie zaś konia polskiego było symbolem statusu i gwarancją wysokiej jakości. Po klęsce, jaką były rozbiory, a następnie wojny napoleońskie, kiedy dawne, ogromne stada kresowe przestały praktycznie istnieć, w pierwszej połowie XIX wieku nastąpił rozwój hodowli, którą współcześnie możemy uważać za podstawę hodowli dzisiejszej. Hodowla koni na ziemiach polskich rozwijała się pomimo braku państwowości, a hodowla koni czystej krwi arabskiej i koni orientalnych była nadal polską specjalnością i traktowana była już w czasach powstawania stadnin kresowych jako polska duma, określana dziś jako dziedzictwo narodowe. To wyjątkowe połączenie hodowli koni z historią kraju, z jakim mamy do czynienia w przypadku koni czystej krwi arabskiej, sprawiło, że do dnia dzisiejszego nasz stosunek do koni tej rasy jest szczególny.

 

Odrodzenie i zmierzch

 

Jak silnie zakorzenione jest to dziedzictwo w polskim społeczeństwie, świadczy fakt odrodzenia się po roku 1989 w Polsce prywatnej hodowli koni czystej krwi arabskiej. Po pięciu dekadach, kiedy konie arabskie, kojarzone z „pańską” fanaberią, były wyłączną domeną państwa, nastąpił burzliwy rozwój hodowli prywatnej, dziś już w naszym kraju dominującej liczebnie. Bardzo charakterystyczne w przypadku odradzającej się prywatnej hodowli było właśnie nawiązanie do tradycji hodowli na Kresach, pielęgnowanie tradycyjnych metod hodowli, a także stałe podkreślanie przez hodowców silnego związku z historią naszego kraju. Powstałe w roku 1992 Polskie Towarzystwo Hodowców Koni Arabskich (PTHKA) i jego działalność pokazały, jak głęboko jest zakorzeniona w społeczności hodowców potrzeba pielęgnowania i kontynuacji tradycji polskiej hodowli. Pierwsza połowa lat 90. to czas romantyków, którzy przez lata czekali na przerwaną totalitarnym ustrojem wolność, która w tym przypadku odnosiła się do możliwości kontynuowania hodowli koni arabskich. W odrodzeniu się hodowli prywatnej pewne znaczenie miało oddziaływanie stadnin państwowych, które stały się dla kolejnego pokolenia rezerwuarem wiedzy, wzorem i odniesieniem do wspólnej hodowlanej tradycji, choć ich zarządy nie zawsze wykazywały zrozumienie tego faktu i nie zawsze były gotowe dzielić się wiedzą, jaka była im dostępna z racji dysponowania majątkiem państwowym. Stadnina Janów Podlaski, w przypadku koni arabskich, była do końca lat 90. ostoją przetrwania tradycji hodowli w Polsce i dziś powinna być nie tylko symbolem jej ciągłości, ale także stanowić gwarancję zachowania tego niematerialnego dziedzictwa, jakim jest hodowla koni arabskich w Polsce na przyszłość.

 

Niestety ta funkcja została zaburzona i nie jest pewne, czy przetrwa w dotychczasowym kształcie. Pomimo znacznego rozwoju prywatnych hodowli koni arabskich w Polsce, należy za wszelką cenę chronić Stadninę Janów Podlaski, jako gwaranta przetrwania nie tylko materialnego dziedzictwa, jakim jest założenie architektoniczno-przestrzenne stadniny, ale także jako depozytariusza naszego niematerialnego dziedzictwa kulturowego, za które uznajemy polską hodowlę koni arabskich czystej krwi. Z niej to czerpiemy wiedzę i – mam nadzieję – czerpać ją będą także kolejne pokolenia. Nadanie Janowowi w 2017 roku, z okazji 200-lecia Stadniny, rangi Pomnika Historii jest podkreśleniem szczególnego statusu tego miejsca jako obiektu zabytkowego. Ale największą wartością jest jednak prawidłowo zdefiniowane niematerialne dziedzictwo kulturowe, jakim jest hodowla koni arabskich oparta na tradycyjnych metodach kultywowanych w Polsce przez wiele pokoleń. Stadnina Janów Podlaski jest nierozerwalnie związana z hodowlą koni arabskich i jedynie wtedy można mówić o jej wartości kulturowej, kiedy istnieje tam hodowla, a życie stadniny toczy się ustalonym od setek lat trybem. Dla hodowców Stadnina Janów Podlaski powinna być punktem odniesienia do ich działań i zamierzeń, a także pozostać symbolem polskiej hodowli, skarbnicą narodowej tradycji, bankiem genów, a przede wszystkim tak właśnie rozumianym niematerialnym dziedzictwem kulturowym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie i dającym polskim hodowcom poczucie tożsamości i ciągłości.

 

W 1989 roku funkcjonowało w Polsce 40 stadnin koni i 10 stad ogierów, w większości ulokowanych w miejscach o zabytkowej substancji, na którą składały się m.in. pałace i dwory, wraz z zabytkowymi zabudowaniami gospodarczymi i parkami. Do roku 2015 zlikwidowano wiele z nich, tak że obecnie pozostało jedynie 10 stadnin i 4 stada ogierów. Następujące od połowy lat 90. zmiany w hodowli państwowej i postępująca degradacja dziedzictwa materialnego, na które składało się wiele sprywatyzowanych i nieistniejących obecnie ośrodków hodowlanych w Polsce, w widoczny sposób zagrażają też przetrwaniu niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jakim jest hodowla koni. Stadnina Koni Janów Podlaski to przykład zrozumiały dla każdego Polaka, ale nie wyjątkowy. Stadnina Racot, jedna z pereł polskiej hodowli państwowej – letnia siedziba prezydenta Mościckiego i hodowla promieniująca nie tylko na rejon poznański, ale i cały kraj – tak dawno już utraciła polskie linie koni poznańskich, że dziś, w dobie ekspansji niemieckiej hodowli, może już nikt nie rozumie, o co chodzi. Skoro decydenci nie zauważają także, że Stadnina Koni Liski (gdzie hodowla udokumentowana jest od połowy XVIII wieku), będąca, wraz z jej hodowlą koni o pochodzeniu wschodnioprusko-trakeńskim, dziedzictwem kulturowym Warmii i Mazur, zatraciła wszelkie cechy dziedzictwa niematerialnego i wegetuje w oczekiwaniu na nieznane, przynosząc wstyd polskiemu państwu jako właścicielowi, a wręcz zdaje się być dzisiaj dla polskiego państwa kulą u nogi, to znaczy, że tracimy bezpowrotnie dorobek, którego już nigdy nie da się odtworzyć. Stadniny uznane za strategiczne nie mają żadnej strategii i powoli odchodzą w niebyt, a wraz z nimi to niematerialne dziedzictwo kulturowe, jakim jest umiejętność hodowli koni przekazywana przez pokolenia, lecz dzisiaj już najwyraźniej w Polsce nikomu niepotrzebna.

 

Czy przetrwa więź z tradycją?

 

Obecne problemy w podstawowym zarządzaniu Stadniną Janów Podlaski skutkują poważnym zagrożeniem – a mianowicie jesteśmy o krok od zniszczenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jakim jest tradycyjna hodowla koni. Przerwane zostało następstwo pokoleń, w wyniku czego istnieje groźba braku ciągłości. W chwili obecnej znacznie wyższa jest świadomość bliskiej utraty niematerialnego dziedzictwa kulturowego w stadninach państwowych wśród hodowców prywatnych, niż wśród osób odpowiedzialnych za hodowlę państwową. Istnieje jednak daleko idąca współzależność pomiędzy hodowlą państwową a prywatną. To ona właśnie stanowiła dotychczas o stabilnych podstawach dla przetrwania niematerialnego dziedzictwa kulturowego, jakim jest hodowla koni arabskich w Polsce.

 

Wyraźny regres widoczny w stadninach znajdujących się w zasobach skarbu państwa każe zadać pytanie, czy stadniny Janów Podlaski i Michałów czeka taki właśnie los? Zanim dowiemy się, czy hodowla polskich koni arabskich ostatecznie przetrwa, upłynie jeszcze wiele lat, ale już dziś widać możliwy scenariusz, który zrealizowała hodowla koni półkrwi: poddanie się globalizacji, przyłączenie uznanych, odnoszących sukcesy ras do zagranicznych związków hodowlanych, co zapewnia hodowcy w przewidywalnym czasie sukces i satysfakcję. Sądzę jednak, że w hodowli koni czystej krwi arabskiej poczucie więzi z polską tradycją pozwoli nam zachować tożsamość i poprzez świadomą realizację własnego programu hodowlanego nadal odnosić sukcesy, po to także, aby następne pokolenie chciało i potrafiło tę działalność kontynuować.

 

---------------------------------

Literatura:

·       Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 (uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe 2 kwietnia 1997), przyjęta w referendum konstytucyjnym 25 maja 1997, podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 16 lipca 1997.

·       Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego z 2003: Dziennik Ustaw 2011 Nr172, poz.1018.

·       Dziennik Ustaw Warszawa 5.12.2017, Poz. 2250 (Rozporządzenie Prezydenta RP z dn. 22.11.2017, w sprawie uznania za pomnik historii "Janów Podlaski-stadnina koni".

·       H. Sztuka, M. Grzechnik: "Kresowe dziedzictwo, czyli 100 lat państwowej hodowli koni arabskich w Polsce 1919-2019", polskiearaby.com.

·       M. Grzechnik: "Pure Polish jako kwintesencja hodowli koni arabskich w Polsce", polskiearaby.com.

·       M. Grzechnik: "Hodowla koni trakeńskich jako dziedzictwo kulturowe Warmii i Mazur", w „Trakeny Polskie”, lipiec 2006.

·       H. Sztuka: "Czas romantyków. Przed 20 laty powstało PTHKA", polskiearaby.com.

 
 
  Publikowanie tekstów oraz zdjęć z portalu polskiearaby.com na innych witrynach czy też w prasie drukowanej
wymaga każdorazowo pisemnej zgody wydawcy portalu.
 
 
   
  --